Będzie zakaz hodowli na futra? Pod propozycją zmian podpisał się lider PiS

Polska zajmuje czołową pozycję na światowym rynku produkcji futer z norek (fot. REUTERS/Vasily Fedosenko)

W Polsce może dojść do likwidacji ferm zwierząt futerkowych. Zakłada to projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, złożony w Sejmie przez grupę posłów PiS. Przedstawiciele tej gałęzi przemysłu są oburzeni, aprobatę wyrażają natomiast fundacje działające na rzecz praw zwierząt.

Projekt „ucywilizowania ochrony zwierząt w Polsce”. Koniec znęcania się

– Projekt zmian zmierzający do „ucywilizowania ochrony zwierząt w Polsce”, już się spotyka z krytyką we wszystkich klubach, również w moim - mówił...

zobacz więcej

Szczepan Wójcik, prezes Fundacji Wsparcia Rolnika Polska Ziemia i hodowca norek wylicza, że branża przynosi finansowe korzyści około 50 tysiącom osób. Zauważa też, że Polska zajmuje czołową pozycję na światowym rynku produkcji futer z norek.

–  Możemy walkowerem oddać kolejną gałąź gospodarki, często tworzonej przez rodzinne gospodarstwa rolne. Jeśli jej nie będzie, ktoś inny chętnie przyjmie taką hodowlę do siebie. Przypomnę, że wpływy roczne to około 2,5 miliarda złotych, głównie z eksportu – na przykład do Chin – uzasadnia Wójcik.

Wielowymiarowy problem

– Argumenty ekonomiczne to tylko jedna strona medalu – uważa szef fundacji „Viva” Cezary Wyszyński. Twierdzi, że projekt ustawy może silnie naruszyć interesy biznesu futrzarskiego, lecz poprawić los zwierząt. Ocenia też, że zatrudnienie w branży jest nawet kilkukrotnie mniejsze, niż podawane przez jej szefów.

– Sprawie przygląda się resort rolnictwa, który na tym etapie wykazuje neutralne stanowisko dla regulacji grupy posłów PiS – dodała podsekretarz stanu w tym resorcie Ewa Lech. –  Jesteśmy potentatem w produkcji skór w Europie, zaraz po Danii. Są to miejsca pracy szczególnie cenne – na obszarach, gdzie były niegdyś Państwowe Gospodarstwa Rolne. Jesteśmy za tym, by ludzie mieli z czego żyć. To jest wielowymiarowy problem, z naszej strony idziemy w kierunku przestrzegania praw zwierząt, ale głównie chodzi nam o ich dobrostan – wyjaśnia Lech.

Projekt grupy posłów PiS ogranicza też możliwość uboju rytualnego w Polsce, przyznając to prawo jedynie gminom wyznaniowym zarejestrowanym w kraju - na własne potrzeby. Proponuje też zwiększenie kar za znęcanie się nad zwierzętami, zakaz występów zwierząt w cyrkach, obowiązkowe chipowanie psów czy „uwolnienie” czworonogów na posesjach z łańcuchów. Pod propozycją przepisów podpisał się między innymi prezes PiS Jarosław Kaczyński.

źródło:
Zobacz więcej