Unia Europejska rozważy dofinansowanie walki z rosyjską propagandą

Po aneksji Krymu Kreml nasilił propagandę skierowaną przeciwko Unii Europejskiej (fot. REUTERS/Sergei Karpukhin)

Unijni ministrowie spraw zagranicznych będą rozmawiać w poniedziałek o ewentualnym wzmocnieniu grupy, która zajmuje się walką z propagandą i nieprawdziwymi informacjami – podały źródła w Brukseli. Za takim posunięciem opowiada się m.in. Polska.

„Ukraina i Polska mają wspólne zagrożenie, którym jest Rosja”

– Ukraina i Polska mają wspólne zagrożenie, którym jest Rosja. Rozdrapywanie konfliktu ukraińsko-polskiego jest zgubne dla dwóch narodów –...

zobacz więcej

Działająca w ramach Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych grupa zadaniowa ds. wschodnich (East StratCom Task Force) została powołana w marcu 2015 r., aby przeciwdziałać rosyjskim kampaniom dezinformacyjnym.

Jej liczebność jest jednak niewielka – obecnie to 14 osób. Część z nich delegowanych jest przez państwa członkowskie, część to personel z Komisji Europejskiej. Ich działalność dotyczy wyłącznie państw należących do Partnerstwa Wschodniego, czyli Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Armenii i Azerbejdżanu.

Część krajów członkowskich od dłuższego czasu wskazuje, że UE powinna wzmocnić swoje zdolności przeciwdziałania propagandzie, i to nie tylko w swoim sąsiedztwie, ale też na własnym podwórku. Przykłady kampanii inspirowanych przez grupy powiązane z Rosją miały miejsce np. w Czechach, Niemczech czy w trakcie wyborów we Francji.

Raport na temat coraz silniejszej propagandy nie tylko Rosji, ale też Państwa Islamskiego, Al-Kaidy i innych grup terrorystycznych, przyjął jesienią ub.r. Parlament Europejski. Według sprawozdania, którego autorką była europosłanka Anna Fotyga, propaganda wymierzona w UE i jej kraje członkowskie ma na celu przeinaczanie faktów, wzbudzanie wątpliwości, dzielenie UE oraz jej partnerów w Ameryce Północnej, sparaliżowanie procesu podejmowania decyzji, dyskredytowanie instytucji UE i partnerstwa transatlantyckiego oraz wzbudzanie lęku i niepewności wśród obywateli Unii.

Komisja Europejska przedstawi propozycje uderzające w Nord Stream 2

Komisja Europejska zamierza w środę przedstawić propozycję zmian w prawie, która ma jednoznacznie wskazać, że podmorskie części gazociągów na...

zobacz więcej

Potrzebne dodatkowe pieniądze

Na początku października ministrowie spraw zagranicznych Polski, Chorwacji, Czech, Łotwy, Litwy, Rumunii, Szwecji oraz Zjednoczonego Królestwa wysłali list do szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini w tej sprawie.

Z pisma, które widziała PAP, wynika, że zwrócili oni uwagę na „pilną potrzebę” rozszerzenia „strategicznej komunikacji”, w tym zwiększenia zdolności grupy zadaniowej ds. Wschodu.

Szefowie dyplomacji chcą też rozwinięcia będących w zalążku analogicznych zespołów, które będą prowadzić działalność na obszarze Bałkanów Zachodnich. Rozmówcy PAP wskazują, że kraje bałkańskie również są pod wypływem kampanii dezinformacyjnych z Rosji, a w południowym sąsiedztwie UE aktywne jest tzw. Państwo Islamskie.

Szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski wraz ze swoimi odpowiednikami z siedmiu krajów unijnych zwrócili uwagę w liście do Mogherini, że potrzebne jest dodatkowe finansowanie takich działań. Samo podniesienie sprawy na poziom Rady UE ds. zagranicznych, czyli cyklicznego spotkania szefów dyplomacji „28”, jest już pozytywnym sygnałem, ale o niczym nie przesądza.

Szwecja kupi patrioty, zapewnią zdolność zwalczania rosyjskich iskanderów

Szwe­dzki rząd ogło­sił, że zakupi ame­ry­kań­ski sys­tem obrony prze­ciw­lot­ni­czej i prze­ciw­ra­kie­to­wej śred­niego zasięgu Patriot. Jego...

zobacz więcej

Na razie dyskusja

Źródła unijne podkreślają, że w poniedziałek raczej dojdzie do dyskusji na temat oceny sytuacji czy tego, jak komunikacja strategiczna może być wzmocniona, niż do podejmowania jakichś decyzji. Dyplomaci z państw członkowskich, które są zainteresowane tą inicjatywą, wskazują z kolei, że nadarza się okazja, by w ramach prac nad przyszłorocznym budżetem przesunąć jakieś środki na walkę z propagandą. Do tej pory grupa zadaniowa nie ma bowiem własnego budżetu.

Flagowymi narzędziami do prowadzenia dezinformacji przez Rosję są jej anglojęzyczny kanał Russia Today oraz agencja informacyjna Sputnik (mająca również stronę internetową w języku polskim). Eksperci unijni wskazują, że jednym ze sposobów działania tych prokremlowskich mediów jest, poza przekazywaniem fałszywych informacji, podważanie wiarygodności do niezależnych mediów w krajach, w których działają.

źródło:

Zobacz więcej