Przyjmowała zwierzęta z ogłoszenia. Potem topiła w rzece albo wyrzucała na śmietnik

(fot. REUTERS/Ivan Milutinovic)

32-latka z Elbląga interesowała się głównie chomikami, świnkami morskimi i szczeniakami. Policjanci szacują, że w ciągu 6 miesięcy mogła przyjąć i zabić kilkadziesiąt zwierzaków. – Sprawa jest wielowątkowa. Z pewnością zostanie powołany biegły psychiatra – mówi portalowi tvp.info Jakub Sawicki z elbląskiej policji.

Roztrzaskał psu głowę, bo zagryzał kury. Ledwie żywą suczkę znaleziono w rowie

62-letni mieszkaniec Skwierzyny tłumaczył policjantom, że kiedy zauważył psa z kaczką w pysku, nie wytrzymał i uderzył go kołkiem w głowę. Pies...

zobacz więcej

Kobieta działała w Elblągu przynajmniej od kilku miesięcy. Chętnie odpowiadała na ogłoszenia: Oddam pupila w dobre ręce. Interesowała się głównie gryzoniami oraz szczeniakami. Jednak zwierzaki zamiast nowego domu dostawały „wolność”, jak tłumaczyła.

Kiedy jej podejrzane zachowanie coraz szerzej komentowane było na lokalnych forach dyskusyjnych, sprawą zainteresowała się inspektor do spraw ochrony zwierząt z pasłęckiego schroniska „Psi Raj”. Wtedy sprawa trafiła do młodszej aspirant Igi Sozoniuk, nazywanej w elbląskiej komendzie „psim detektywem”. Wtedy nabrała tempa.

„Więcej go nie zobaczysz”

Połączono różne wątki, m.in. historie elblążanki, która latem oddała „w dobre ręce” psa shih tzu. Nowa właścicielka zobowiązała się informować o losach podopiecznego. Jedna z telefonicznych rozmów zakończyła się zaskakująco. Nowa opiekunka miała powiedzieć: „Więcej go nie zobaczysz”.

Pojawiały się też informacje o kobiecie, która chodziła po sklepach zoologicznych, deklarując chęć przyjęcia zwierzęcia. Motywy jej działania nie są dla policjantów jasne. Do sprawy ma zostać powołany biegły z zakresu psychiatrii.

32-latka z Elbląga usłyszała już zarzut znęcania się nad zwierzętami. Z ustaleń śledczych wynika, że w ciągu ostatnich 6 miesięcy mogła przyjąć nawet kilkadziesiąt chomików, świnek morskich i szczeniaków.

Gryzonie wrzucała do rzeki

Z zeznań świadków wynika, że gryzonie wyrzucała do rzeki Elbląg, a szczeniaki do pojemnika na odpady. Klatki i boksy, które zostawały jej po zwierzętach, wystawiała na sprzedaż.

Policja wciąż szuka świadków i osób, które oddały zwierzęta 32-latce. Na sygnały czeka mł. asp. Iga Sozoniuk pod nr tel. 511 393 453 lub 55 230 16 40.

źródło:
Zobacz więcej