Zawalił się budynek mieszkalny. Rośnie liczba ofiar

Tragedię najpewniej spowodował wybuch gazu (fot. PAP/EPA/RUSSIAN EMERGENCY MINISTRY PRESS SERVICE HANDOUT)

Do sześciu wzrósł bilans ofiar śmiertelnych zawalenia się bloku mieszkalnego w Iżewsku, stolicy autonomicznej republiki Udmurcji wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej. Wśród zabitych jest dwoje dzieci, dwie osoby uznano za zaginione; pięć jest rannych.

Ściana zrujnowanego budynku zawaliła się na siedmiolatka

Na siedmioletniego chłopca zawaliła się ściana zrujnowanego budynku. Do wypadku doszło w niedzielę w Boguszowie-Gorcach w pobliżu Wałbrzycha....

zobacz więcej

Cały czas trwa akcja ratownicza. W nocy z czwartku na piątek na pokładzie samolotu Ił-76 do Iżewska przybył stuosobowy oddział poszukiwawczo-ratowniczy z Krasnojarska. Oddział ten może prowadzić poszukiwania bez przerwy w ciągu 10 dób, posiada wyposażenie umożliwiające poszukiwania pod zwałami gruzu i na pogorzeliskach. W skład ekipy wchodzą specjalnie wyszkolone psy.

W poszukiwania i odgruzowywanie miejsca tragedii zaangażowano około tysiąca ludzi i 185 sztuk sprzętu ratowniczego, z czego 650 to ratownicy pozostający w strukturach ministerstwa obrony cywilnej, sytuacji nadzwyczajnych i likwidacji skutków klęsk żywiołowych – podaje agencja Itar-TASS.

Do zawalenia się części ośmiopiętrowego bloku mieszkalnego w Iżewsku w Republice Udmurckiej doszło w czwartek. Najnowszy bilans to sześć ofiar. Ostatnimi są jedna z rannych osób, która zmarła w szpitalu w wyniku obrażeń i osoba, której ciało ratownicy odkryli przywalone gruzem.

Zdaniem służb pod gruzami wciąż mogą znajdować się ludzie. – Nie ma kontaktu z dwoma sprzedawcami, których sklep mieścił się na parterze. Nie wiadomo, gdzie są – powiedział mediom pracownik służb ratunkowych. Osoby te uznano za zaginione. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną zawalenia się części budynku, w której mieszkało około 100 osób, był wybuch gazu.

W mieście ogłoszono stan wyjątkowy. Budynek ewakuowano. W sprawie wszczęto śledztwo.

źródło:

Zobacz więcej