Sztuczny skoczek w barwach Norwegii. Ruszyły testy

W tunelu aerodynamicznym jest testowana plastikowa kopia Toma Hilde (fot. Martin Rose/Bongarts/Getty Images)

Reprezentacja Norwegii w skokach narciarskich pracuje nad nowymi kombinezonami. W tym celu wyprodukowano na drukarce 3-D idealną plastikową kopię Toma Hilde, która testowana jest w tunelu aerodynamicznym, ubrana w stroje uszyte z najróżniejszych materiałów.

Tak wyglądają ubrania dla naszych olimpijczyków w Pjongczang

Stworzoną z użyciem najnowocześniejszych technologii odzież nosić będą polscy sportowcy podczas zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich w...

zobacz więcej

– To bardzo dziwne wrażenie widzieć i dotykać samego siebie. W dodatku kilka dni spędziłem z tą lalką w swoim mieszkaniu i było to przeżycie dziwne, jak z horroru, zwłaszcza jak budziłem się w nocy, a ona stała obok łóżka z otwartymi oczami – powiedział skoczek.

Wyjaśnił, że to on był pomysłodawcą wydrukowania samego siebie w drukarce 3-D. – Od dawna interesuję się informatyka i nowymi technikami i kiedy federacja wyszła z propozycją testów w tunelu aerodynamicznym pomyślałem, że taki sposób będzie najbardziej optymalny, zarówno jeżeli chodzi o idealną imitację skoczka, jak i finansowo, ponieważ jest to stosunkowo tania technologia – podkreślił.

– Zdajemy sobie sprawę, że nasi rywale znacznie nas wyprzedzili jeśli chodzi o sprzęt, a zwłaszcza kombinezony, i teraz staramy się nadrobić zaległości – powiedział trener norweskich skoczków Alexander Stoeckl.

Profesor Ola Elfamark, który jest kierownikiem projektu pod nazwa „Plastikowy Hilde” wyjaśnił, że właściwości materiału, z którego szyte są kombinezony, bardzo się zmieniają w zależności od szybkości lotu, temperatury i wilgotności powietrza.

– Mając do dyspozycji kukłę, która jest bliźniakiem skoczka, nie musimy go męczyć w tunelu aerodynamicznym i możemy badać nieskończoną liczbę jego skoków – zaznaczył.

Drugi trener Magnus Brevik powiedział na antenie telewizji NRK, że już po pierwszym tygodniu testów znaleziono interesujące detale, które – jak mówi – mogą dać pewną przewagę podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczangu, które odbędą się w dniach 9-25 lutego. – Jest to oczywiście tajemnica, lecz można powiedzieć, że właśnie dołączyliśmy do wyścigu o najlepszy sprzęt – dodał Brevik.

źródło:

Zobacz więcej