Błaszczak o decyzji Gronkiewicz-Waltz: kompromitacja i kpina

Marsz niepodległości 2016 r. (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

– Kompromitacja i kpina z Polaków; to wolność zgromadzeń według PO – tak szef MSWiA Mariusz Błaszczak odniósł się do decyzji prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz–Waltz, która nie zgodziła się na przejście Marszu Niepodległości nową trasą – przez most Świętokrzyski.

Para prezydencka bez zaproszenia na Marsz Niepodległości

Organizatorzy Marszu Niepodległości zapowiedzieli, że w tym roku nie wyślą specjalnego zaproszenia na pochód do Pałacu Prezydenckiego....

zobacz więcej

Zgodnie z decyzją ratusza Marsz Niepodległości przejdzie 11 listopada starą trasą, czyli przez most Poniatowskiego.

„Gdyby nie Ust. o Zgromadz. @hannagw zablokowałaby Marsz Niepodległości #11listopada. To wolność zgrom. wg PO. Kompromitacja i kpina z Polaków!” – napisał we wtorek na Twitterze Błaszczak. O swojej decyzji prezydent Warszawy poinformowała również na Twitterze. „Wydałam zakaz dla Marszu Niepodległości #11listopada przez Most Świętokrzyski, ale wojewoda zezwolił na jego przejście Mostem Poniatowskiego” – poinformowała.

Uzasadnienie ratusza

Organizatorzy marszu zgłosili dwa wydarzenia na 11 listopada. Pierwsze – cykliczne – zgłoszone zostało do wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery. Miałoby się ono odbywać w godz. 14–19 każdego 11 listopada w latach 2017-2020 na trasie: plac Defilad/rondo Dmowskiego z planowaną trasą przejścia przez Aleje Jerozolimskie, most Poniatowskiego, Wał Miedzeszyński, Wybrzeże Szczecińskie, Siwca na błonia Stadionu Narodowego.

Szerszy skład komitetu obchodów 100. rocznicy niepodległości. Prezydent zaprasza

Skład Komitetu Narodowych Obchodów 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości RP zostanie poszerzony o przedstawicieli środowisk związanych z Marszem...

zobacz więcej

Z kolei drugie, jednorazowe wydarzenie, zostało zgłoszone do urzędu miasta na godz. 13–20 z trasą: rondo Dmowskiego, Marszałkowska, Świętokrzyska, Tamka, most Świętokrzyski, Wybrzeże Szczecińskie, Sokola, Kamionek na błonia Stadionu Narodowego. Ratusz, uzasadniając decyzję o odmowie przejścia trasą zgłoszoną do urzędu miasta (czyli przez most Świętokrzyski), poinformował, że w poniedziałek – 6 listopada – wpłynęła do urzędu informacja od wojewody, który zezwolił na przemarsz cykliczny (z trasą przez most Poniatowskiego).

„Ustawodawca nałożył na organ gminy obowiązek wydania decyzji o zakazie przeprowadzenia zgromadzeń zwołanych w miejscu i czasie, w których odbywają się zgromadzenia cykliczne” – wyjaśniono w piśmie do organizatorów marszu.

„Kolejna próba ataku na marsz”

„Z uwagi na fakt, że decyzja wojewody mazowieckiego została wydana w dniu 2 listopada 2017 r., nie ma możliwości przeprowadzenia postępowania administracyjnego w sprawie zmiany miejsca i czasu zgromadzenia zwołanego wcześniej w tym samym miejscu” – podkreśliła szefowa miejskiego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Ewa Gawor w piśmie wysłanym do organizatorów.

Rzecznik Marszu Niepodległości Damian Kita w rozmowie z PAP uznał, że decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz to „kolejna próba ataku na marsz”. – Próba wprowadzenia chaosu, aby ten dzień był dla nas niespokojny – podkreślił.

Prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz, odnosząc się do decyzji prezydent Warszawy, napisał na Twitterze do Gronkiewicz-Waltz: „Czyżby to ostatnie decyzje na fotelu prezydent Warszawy? Walka z młodą patriotyczną młodzieżą i temat kamienic to pani »sukcesy«”.

źródło:

Zobacz więcej