Komisja ds. Amber Gold. Wassermann: czegoś podobnego jeszcze nie widzieliśmy

– Stopień nieudolności, bezsilności braku zaangażowania jest porażający. Nie tylko dla mnie, ale myślę, że dla każdego, kto to oglądał – powiedziała w rozmowie z TVP Info Małgorzata Wassermann, przewodnicząca sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold, komentując wtorkowe zeznania gdańskich funkcjonariuszy.

„Nie słyszałem nic o tzw. układzie gdańskim dotyczącym Amber Gold”

zobacz więcej

We wtorek przed komisją stanął Maciej Zajda, były naczelnik wydziału ds. przestępczości gospodarczej w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Zeznał, że wyglądało na to, że spółka działała legalnie.

Na pytania członków komisji odpowiadała też była funkcjonariuszka z tej samej jednostki, Anna Fołta-Nowacka. Wyjaśniła, że prowadząc operację „Bursztyn”, miała dobre chęci, ale nie udało się jej znaleźć wystarczających informacji, aby postawić spółce Amber Gold zarzuty.

Małgorzata Wassermann zwróciła uwagę, że przesłuchiwani byli funkcjonariuszami pionu operacyjnego wysoko wyspecjalizowanej jednostki przy komendzie wojewódzkiej policji. – I oni dzisiaj przyszli, i powiedzieli, że nic nie mogli – powiedziała.

– Czegoś podobnego jeszcze nie widzieliśmy. Myśmy na tej komisji widzieli dużo niedopełnień obowiązków i zaniedbań, ale tak kompletnej ignorancji przy tak potężnych możliwościach [jeszcze nie – red.] – powiedziała szefowa komisji. – To, co się tam działo, nie mieści się w żadnych standardach – dodała.

źródło:
Zobacz więcej