Kapitanowie zbędni. Okręty staną się autonomiczne

Wartość rynku transportu morskiego szacowna jest na niemal 400 mld dolarów rocznie (fot. Pexels)

Za trzy lata z portów zaczną wypływać bezzałogowe holowniki i kontenerowce – przekonuje „Rzeczpospolita”. Nad takimi jednostkami pracują wspólnie konstruktorzy z Blue Ocean – norweskiego biura Rolls-Royce Marine oraz VTT Technical Research Centre of Finland.

Niemcy odblokowały sprzedaż okrętów dla Izraela

Rząd Niemiec jednak sprzeda Izraelowi trzy okręty podwodne. Rzecznik rządu Steffen Seibert poinformował w Berlinie, że wkrótce zostanie podpisana...

zobacz więcej

W powietrzu krążą już samoloty bez pilotów, po drogach mkną auta bez kierowców, a wkrótce po morzach mają zacząć pływać statki bez kapitanów i załogi.

Dziennik ocenia, że będzie to oznaczać rewolucję na skalę globalną, ponieważ 90 proc. wszystkich towarów w handlu światowym przewożonych jest drogą morską. Wartość rynku transportu morskiego szacowna jest na prawie 400 mld dolarów rocznie.

Prace nabrały tempa

Pomysł bezzałogowych statków pojawił się dwie dekady temu, ale konkretne prace nad takim projektem inżynierowie Rolls-Royce Marine rozpoczęli dopiero w 2013 r. Jeszcze trzy lata temu prognozowano, że rozwiązanie zostanie wprowadzone najwcześniej po upływie dekady, teraz mówi się o perspektywie 2020 r.

Gazeta przypomina, że Unia Europejska finansuje program MUNIN (Maritime Unmanned Navigation Through Intelligence) – obliczony na trzy lata projekt, którego celem jest spojrzenie na korzyści i problemy wynikające z zastosowania bezzałogowych statków. Jego przewidywany koszt to prawie 3 mln euro.

źródło:
Zobacz więcej