„Astronauci przećwiczyli pochówek”. Dokonania misji marsjańskiej

Amerykanie podobne symulacje prowadzą m.in. na pustyni w Utah (fot. George Frey/Getty Images)

W księżycowo-marsjańskiej bazie Lunares w Pile zakończyła się w niedzielę ostatnia w tym roku polska analogowa misja na Marsa. Trwała dwa tygodnie. Wśród członków sześcioosobowej załogi był niepełnosprawny astronauta.

Analogowa podróż na Marsa. Wyjątkowa misja w Pile

Rusza polska analogowa misja na Marsa. Baza Habitat Lunares mieści się w Pile (woj. wielkopolskie). Wśród członków załogi jest niepełnosprawny...

zobacz więcej

Habitat Lunares to symulowana baza kosmiczna i laboratorium badawcze. Panują w niej warunki analogiczne do tych, które astronauci znajdą w prawdziwej bazie na Księżycu czy Marsie. Pilska baza – według twórców przedsięwzięcia jedyne takie miejsce w Europie – rozpoczęła działalność pod koniec lipca.

Badania nad percepcją czasu

Jak poinformował w niedzielę Radek Grabarek, astronauci zakończyli misję w dobrej kondycji. W trakcie dwutygodniowej misji prowadzone były m.in. badania nad percepcją czasu i zegarem biologicznym. Przeprowadzono też symulację ekstremalnej wersji misji kosmicznej: doszło do wypadku, wskutek którego w bazie pojawia się osoba niepełnosprawna.

Członkiem załogi był pracownik naukowy Politechniki Rzeszowskiej Marcin Kaczmarzyk, który jest niewidomy, nie ma jednej dłoni, przy drugiej ma dwa palce. Analogowy astronauta powiedział, że jest usatysfakcjonowany z przebiegu misji.

– Były na nas prowadzone eksperymenty związane z percepcją czasu; dało się zauważyć, że nasza doba była skracana i wydłużana – opowiadał. W trakcie misji Kaczmarzyk prowadził m.in. autorski projekt pokazujący, jak osoba niepełnosprawna poradzi sobie z manualnymi czynnościami w skafandrze astronauty.

Osoba niepełnosprawna w skafandrze astronauty

Jak uratować ludzkość i zarobić miliardy. Kosmiczny projekt Elona Muska w Polsce?

Samochody elektryczne, kolej próżniowa, czy załogowa misja na Marsa. Południowoafrykański przedsiębiorca Elon Musk udowodnił, że fantazji w...

zobacz więcej

– Normalnie, gdy wykonuję jakieś precyzyjne rzeczy, pomagam sobie ustami - w hełmie i skafandrze to nie jest możliwe. Trzeba było ruszyć głową i wymyślić jakieś rozwiązania. I tak na przykład do zbierania i umieszczania w odpowiednich miejscach śrubek miałem magnes przyklejony na hełmie mocną, dwustronną taśmą klejącą – powiedział.

Analogowi astronauci byli odcięci od świata zewnętrznego – nie wiedzieli, która jest godzina. Komunikacja z nimi była opóźniona o 20 minut, tak jak podczas przebywania na Marsie. Oświetlenie wewnątrz habitatu było sterowane zdalnie z siedziby Europejskiej Agencji Kosmicznej w Holandii, gdzie pracuje dr Agata Kołodziejczyk, pomysłodawczyni stworzenia kosmicznej bazy w Polsce.

Astronauci przećwiczyli pochówek

Radek Grabarek powiedział, że w trakcie misji jedna z osób musiała, ze względów osobistych, opuścić bazę. – Ta niefortunna sytuacja została wykorzystana w trakcie misji jako kolejny jej element. Została zaaranżowana śmierć członka załogi podczas spaceru kosmicznego. Astronauci przećwiczyli procedury odpowiednie do takiej sytuacji – łącznie z pochówkiem i z rozdysponowaniem zadań nieobecnego astronauty – relacjonował.

Polski łazik marsjański na podium. Studenci nie zawiedli w USA

Drużyna z Politechniki Częstochowskiej „PcZ Rover Team” zajęła drugie miejsce w prestiżowych zawodach łazików marsjańskich – University Rover...

zobacz więcej

Jego zdaniem, organizowane w bazie badania z udziałem analogowych astronautów są potrzebne, bo są takie aspekty planowania misji kosmicznych, których nie można zasymulować na komputerze. – Szczególnie widać to, gdy mówimy o badaniach nad percepcją czasu i zegarem biologicznym - ich się nie da zasymulować komputerowo. Potrzebni są prawdziwi ludzie i odpowiednie warunki, które mamy w bazie Lunares – argumentował.

Powierzchnia Marsa i Księżyca w hangarze

Lunares jest projektem spółki Space Garden. Organizatorzy przedsięwzięcia współpracują z Europejską Agencją Kosmiczną i jej wyspecjalizowanymi oddziałami. Dzięki międzynarodowej kooperacji udało się m.in. pozyskać specjalistyczny sprzęt.

Analogowi astronauci mieszkają w habitacie składającym się z modułów: sypialnego, kuchni, biura, laboratorium biologicznego, laboratorium analitycznego, magazynu ze sprzętem, siłowni oraz łazienki. Moduły bazy ułożone są w półokręgu przekrytym kopułą. Symulowana śluza powietrzna łączy je z wnętrzem dawnego lotniczego hangaru. Wysypany jest tam piasek, porozrzucane kamienie i skały, które symulują powierzchnię Marsa i Księżyca. Aby „wyjść na powierzchnię”, uczestnicy misji muszą założyć kombinezon kosmiczny.

źródło:

Zobacz więcej