Minister Radziwiłł rezygnuje z członkostwa w Naczelnej Radzie Lekarskiej

Rezydenci domagają się m.in. zwiększenia nakładów finansowych na zdrowie i poprawy warunków pracy (fot.arch. PAP/ Jakub Kamiński)

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zrezygnował z członkostwa w Naczelnej Radzie Lekarskiej. „Czynię to z dużym bólem, bo (...) za honor poczytywałem sobie przynależność do jednego z najwyższych gremiów samorządu lekarskiego” – napisał w liście do szefa NRL.

Radziwiłł: Wynagrodzenia rezydentów wzrosną o ponad 2 tys. złotych

– Przez najbliższe cztery lata wynagrodzenia rezydentów wzrosną o ponad 2 tys. złotych – zapowiada w poniedziałkowym wywiadzie dla „Super Expressu”...

zobacz więcej

O rezygnacji Radziwiłła poinformowała rzeczniczka resortu zdrowia Milena Kruszewska, przekazując w poniedziałek rano list Radziwiłła do prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej Macieja Hamankiewicza.

Wskazując na działania rządu, który przeprowadził wiele oczekiwanych także przez samorząd lekarski zmian oraz prowadzony przez jego resort dialogu ze środowiskiem, Radziwiłł ocenił, że w tej sytuacji „z całkowitym niezrozumieniem odbiera” zwrócenie się przez Hamankiewicza w trakcie protestu lekarzy rezydentów do organizacji lekarskich poza Polską, aby „wywarły one presję na polski rząd, żeby zechciał w ogóle rozmawiać” oraz, aby „znalazł rozwiązanie zanim protestujący lekarze umrą”.

W zeszłym tygodniu Hamankiewicz podczas spotkania z głodującymi lekarzami poinformował, że NRL zwróciła się do międzynarodowych organizacji ws. protestu rezydentów, aby wywarły presję na polski rząd, żeby zechciał rozmawiać z lekarzami.

Zwrócono się do 31 izb lekarskich m.in. z Austrii, Bułgarii i Czech. Radziwiłł zwrócił uwagę, że odbyło się to bez próby jakiegokolwiek dialogu Naczelnej Izby Lekarskiej z Ministerstwem Zdrowia, mimo że – jak zaznaczył – cały czas jako minister jest otwarty na argumenty samorządu zawodowego lekarzy i spotkania z jego przedstawicielami.

„Zwracanie się do międzynarodowych organizacji lekarskich z prośbą o interwencję nie powinno być udziałem instytucji wynikającej z Konstytucji RP, której zadaniem jest działanie w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Niestety nie dostrzegłem nikogo spośród członków Naczelnej Rady Lekarskiej, kto działania Pana próbowałby powstrzymać lub przynajmniej wyrazić swoje negatywne zdanie w tej sprawie – napisał minister zdrowia.

„W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak opuścić szeregi Naczelnej Rady Lekarskiej, którą Pan kieruje” – dodał. Lekarze rezydenci protestują od 2 października; część z nich prowadzi protest głodowy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. Domagają się m.in. zwiększenia nakładów finansowych na zdrowie i poprawy warunków pracy.

źródło:

Zobacz więcej