„»Botoks« to kino bardziej feministyczne niż katolickie”

aktualizacja: 15:41 wyślijdrukuj
fot
W ocenie reżysera Patryka Vegi „Botoks” to film misyjny (fot. mat. pras.)

– „Botoks” – kino rozrywkowe na przyzwoitym poziomie. Żadne arcydzieło, ale ogląda się bardzo dobrze – ocenił publicysta Filip Memches. Jego zdaniem przesłanie „raczej nie jest katolickie”. – Prędzej już feministyczne. Nie ma bohaterów, są bohaterki. Natomiast są szwarccharaktery, którymi są przede wszystkim mężczyźni – zwrócił uwagę.

– Jak to się ma do „prolajferyzmu”? Tak że to, iż feminizm splótł się w XX wieku z walką o prawo do aborcji, jest aberracją. I w tym filmie rzeczywiście reżyser w brutalny sposób pokazał, że aborcja jest piekłem kobiet – przyznał Memches.

Według publicysty film „odsłania w przerysowany sposób różne oblicza zła”. Memches zwrócił uwagę na wiele „niejednoznaczności”. – Niemniej to czarna komedia, nie moralitet – dowodził. W środę w programie „Minęła 20” reżyser „Botoksu” Patryk Vega zapewniał, że to „film misyjny”. – Robiąc go, miałem poczucie, że poszerza on światło w świecie ogarniętym ciemnością – przekonywał na antenie TVP Info.

– Liczę, że w sposób realny zmieni rzeczywistość. Nawet jeśli pod jego wpływem jedna osoba zmieni zdanie i nie usunie dziecka, warto było go nakręcić – podkreślił Vega.

Wybrane dla Ciebie