Śmiertelne żniwo pożarów w Kalifornii. Już 31 ofiar

Na terenach objętych zagrożeniem pożarowym zaginionych jest ponad 400 osób (fot. Justin Sullivan/Getty Images)

W Kalifornii w wyniku pożarów lasów zginęło już 31 osób. To więcej niż w którymkolwiek wcześniej zanotowanym przypadku pustoszenia przez ogień otwartych przestrzeni tego stanu.

Gigantyczne pożary w Kalifornii, co najmniej 23 osoby nie żyją

Są już co najmniej 23 ofiary pożarów w amerykańskim stanie Kalifornia. Kilkaset osób uważa się za zaginione, a tysiące straciły dach nad głową. W...

zobacz więcej

Najtragiczniejszy dotąd pożar tego rodzaju nawiedził w 1933 r. Park Griffitha w aglomeracji Los Angeles. Zginęło wtedy 29 osób. Trwająca wciąż katastrofa, określana jako pożary North Bay, zniszczyła już 3,5 tys. domów mieszkalnych i budynków o przeznaczeniu gospodarczym.

Ogień rozszerzył się na obszar ponad 77 tys. hektarów; zamienił w pogorzeliska całe dzielnice miasta Santa Rosa w hrabstwie Sonoma w środkowej Kalifornii.

Przyczyna pożaru jest dopiero ustalana, ale według władz mógł on wybuchnąć w niedzielę wieczorem wskutek zerwania przez wichurę przewodów wysokiego napięcia.

W walce z żywiołem uczestniczy 8 tys. strażaków. Mimo postępów akcji gaśniczej ekipy strażackie „jeszcze nieprędko zostaną wycofane z lasów” - powiedział dziennikarzom w Sacramento dyrektor stanowego departamentu leśnictwa i ochrony przeciwpożarowej.

Władze ostrzegły, że liczba ofiar 20 pożarów szalejących już czwarty dzień na terenach rozrzuconych w ośmiu hrabstwach może wzrosnąć. W samym w hrabstwie Sonoma ponad 400 osób jest nadal zaginionych.

źródło:

Zobacz więcej