Prawo jazdy Piotra Najsztuba odnalazło się... w szafie starostwa

Piotr Najsztub 5 października potrącił na pasach 77-letnia kobietę (fot. arch.PAP/Marcin Kmieciński)

Ciąg dalszy sprawy znanego dziennikarza Piotra Najsztuba, który 5 października br. potrącił na pasach 77-letnią kobietę. „Super Express”, który poinformował o zdarzeniu, wskazywał, że dziennikarzowi odebrano prawo jazdy. Tymczasem ustalenia portalu brd24.pl wskazują, że urzędnikom od 8 lat nie udało się skutecznie odebrać prawa jazdy. Publicysta może więc uniknąć odpowiedzialności za prowadzenie pojazdu bez uprawnień.

Najsztub potrącił staruszkę na pasach. Policja ustala, czy ma prawo jazdy

Wciąż nie wiadomo, czy Piotr Najsztub miał prawo jazdy, gdy spowodował wypadek drogowy. „Super Express”, który poinformował o zdarzeniu, wskazuje,...

zobacz więcej

Według informacji „Super Expressu” dziennikarz nie miał prawa 5 października br. prowadzić samochodu, ponieważ najprawdopodobniej już w 2008 roku odebrano mu prawo jazdy za przekroczenie limitu punktów karnych. Z kolei portal brd24.pl ustalił, że wniosek policji o odebranie uprawnień Piotrowi Najsztubowi i jego dokument – prawo jazdy, przez siedem lat tkwiły w teczce w Starostwie Powiatowym w Piasecznie.

Jednak i obecne władze powiatu nie są w tej sprawie bez winy. Rok temu Najsztub miał się zgłosić do urzędu z wnioskiem o wydanie swojego profilu kierowcy. Wówczas, według portalu brd24.pl, urzędnicy mieli się zorientować, że pomimo tkwiącego w teczce wniosku policji z 2009 i prawa jazdy Najsztuba, nikt nie wydał w jego sprawie stosownej decyzji administracyjnej. Urzędnicy powiatowego wydziału komunikacji mieli wówczas zaznaczyć w systemie CEPiK, że Najsztub stracił uprawnienia. I na tym się praktycznie sprawa skończyła.

Po odznaczeniu dziennikarza w systemie CEPiK wysłali mu bowiem listownie decyzję. List z decyzją wrócił jednak do urzędu z adnotacją, że ten nie mieszka już pod rzeczonym adresem. Urzędnicy na tym zakończyli sprawę.

Jak informuje bdr24.pl, w starostwie powołana została wewnętrzna komisja, która ma ustalić kto dopuścił się zaniedbań. Tymczasem urzędnicze błędy mogą spowodować, że Piotr Najsztub nie odpowie za prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień.

źródło:
Zobacz więcej