Gigantyczne pożary w Kalifornii, co najmniej 23 osoby nie żyją

Ogień zniszczył 3 i pół tysiąca budynków (fot. PAP/EPA/MIKE NELSON)

Są już co najmniej 23 ofiary pożarów w amerykańskim stanie Kalifornia. Kilkaset osób uważa się za zaginione, a tysiące straciły dach nad głową. W walce z żywiołem bierze udział ponad 200 jednostek oraz setki strażaków z całego kraju. Ogień zniszczył 3,5 tys. budynków.

Kalifornia w ogniu. Pożary zabiły co najmniej 10 osób

Co najmniej 10 osób zginęło, a ok. 20 tys. trzeba było ewakuować w północno-zachodniej części Kalifornii z powodu szybko rozprzestrzeniających się...

zobacz więcej

Jednym z najbardziej poszkodowanych miejsc jest hrabstwo Sonoma, gdzie zginęło 11 osób, a licząca 175 tys. mieszkańców Santa Rosa - stolica hrabstwa - została doszczętne zniszczona przez ogień. Miasto opuściło około 25 tys. osób.

550 mieszkańców jest uznawanych za zaginionych, lecz policja wyjaśnia, że większość z nich powinna się odnaleźć. Lokalne ośrodki zarządzania kryzysowego apelują do tych, którzy opuścili swoje miejsca zamieszkania, aby informowali władze i bliskich o miejscu aktualnego pobytu.

Żywioł szaleje na powierzchni prawie 70 tys. hektarów, obejmuje dziewięć hrabstw. Według władz jest to największy tego rodzaju pożar w historii Kalifornii.

źródło:
Zobacz więcej