Straszył napadem, potem sam oddał się w ręce policjantów

Mężczyzna sam oddał się w ręce policji (fot. malopolska.policja.gov.pl)

50-latek prosił o to, by go zatrzymać. Mężczyzna opowiedział funkcjonariuszom, że jest przestępcą. Informacje o wydarzeniu otrzymaliśmy na platformę Twoje Info.

Pomorskie: Spalił auto byłej żony, trafił w ręce policji

48-latek z Kościerzyny w akcie zemsty na swojej byłej żonie podpalił jej auto. Mężczyzna spędził noc w policyjnym areszcie, grozi mu do pięciu lat...

zobacz więcej

Mężczyzna powiedział funkcjonariuszom, że jest przestępcą. Okazało się, że kilkanaście minut wcześniej usiłował dokonać rozboju. Wszedł do jednego ze sklepów w centrum Krakowa i powiedział sprzedawczyni, że „to jest napad”.

Sprawca zapytał, czy kobieta ma jakaś gotówkę, którą mogłaby mu wydać. Gdy sprzedawczyni zaprzeczyła, wtedy mężczyzna oznajmił jej, że wróci za chwilę i żeby się odpowiednio przygotowała.

Korzystając z tej okazji ekspedientka zamknęła sklep i powiadomiła o zdarzeniu dyżurnego policji. Na miejscu pojawiły się radiowozy. Gdy niedoszły rabuś zobaczył, że na miejscu jest wielu funkcjonariuszy, przeraził się wizją zatrzymania i odpowiedzialności jaką będzie musiał ponieść za to, co zrobił. Wtedy zdecydował się samemu oddać w ręce policji.

banner

źródło:
Zobacz więcej