Jak on tam dotarł? Zabłąkany labrador utknął na Giewoncie

aktualizacja: 17:49 wyślijdrukuj
fot
Zwierzę bało się zejść po oblodzonym szlaku (fot.youtube/kaaarol123)

Turyści, którzy w niedzielne popołudnie zdobyli Giewont, na ośnieżonym szczycie spotkali czarnego labradora – poinformował we wtorek „Tygodnik Podhalański”. Po zdobyciu szczytu pies najwyraźniej nie wiedział, co robić dalej.

Zwierzę bało się zejść po oblodzonym szlaku. Turyści zadzwonili po wskazówki do odpowiednich służb i rozpoczęli akcję ratunkową. Łatwo nie było, dopiero przynęta w postaci kabanosa zachęciła psa, by ruszył w drogę powrotną ze szczytu. Chwilami turyści musieli brać go na ręce.

Na YouTubie pojawiło się nagranie z trudnej operacji sprowadzania psa na Halę Kondratową. Po zejściu wystraszone zwierzę uciekło w stronę Kalatówek i nie wiadomo, jakie są jego dalsze losy.


Wybrane dla Ciebie