Resort kultury chce odwołania szefowej PISF. „Nie wyobrażamy sobie dalszej współpracy”

aktualizacja: 12:36 wyślijdrukuj
fot
Magdalena Sroka kieruje PISF-em od 2015 roku (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)

Minister kultury stracił zaufanie do szefowej PISF Magdaleny Sroki i nie wyobrażamy sobie dalszej współpracy z nią; decyzja jej nieodwołalna – oświadczył wiceszef resortu Jarosław Sellin.

W poniedziałek Rada Programowa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej ma zaopiniować pismo ministra kultury Piotra Glińskiego w sprawie odwołania ze stanowiska dyrektor Magdaleny Sroki.

Dlaczego szefowa PISF ma zostać odwołana?

– Stosunkowo dobrze nam się współpracowało w ostatnich dwóch latach. Jednak list, który napisała do ważnego senatora amerykańskiego, jest takim skandalem, że utraciła zaufanie ministra kultury i dziedzictwa narodowego – tłumaczył wiceszef resortu kultury Jarosław Sellin w niedzielnym programie Radia ZET i Polsatu News. – Oczywiście traci zaufanie osoba, która wyraża takie poglądy, pisząc do ważnych osób na świecie na temat tego, co się w Polsce dzieje, jak sytuacja ludzi kultury w Polsce wygląda – mówił.

Podpis dowodem

Na uwagę, że to nie Sroka pisała ten list Sellin podkreślił, że widnieje pod nim jej podpis. – Proszę zobaczyć na ten dokument, tam jest jej podpis. Mamy nadzieję, że wie co podpisuje. Każdy urzędnik powinien to wiedzieć – powiedział minister.

Chodzi o list, który jedna z pracownic PISF-u skierowała do stowarzyszenia amerykańskich studiów filmowych Motion Picture Association of America.

Szef Rady Programowej PISF Jacek Bromski wskazał, że list dotyczył zezwolenia na użycie w materiałach reklamowych zdjęć z ceremonii oscarowych, kiedy Andrzej Wajda i Paweł Pawlikowski dostają Oscara. – Był napisany skandaliczną angielszczyzną, adresaci nie bardzo zrozumieli, o co chodzi – zaznaczył Bromski. Jak dodał, „zawarto tam również aluzje do cenzury w Polsce”.
Jak podały media, w piśmie wyjaśniano, że PISF podczas 70. Festiwalu Filmowego w Cannes zaprezentuje film Andrzeja Wajdy „Człowiek z żelaza”, ponieważ tak jak w 1981 roku „historia naszego kraju jest w kluczowym momencie”.

„Sytuacja w Polsce jest znów bardzo niebezpieczna i jako artyści, filmowcy chcemy być jedną społecznością i mieć moc wolności. (…) To przerażające, jak szybko możemy wrócić do absurdalnej cenzury prowadzeni przez ksenofobicznych nacjonalistów w cieniu figury Chrystusa króla Polski, wymazując z podręczników szkolnych Lecha Wałęsę i nazywając go zdrajcą” – taka treść miała zostać zawarta w liście.

Decyzja ministra

Sellin dopytywany, na jakie podstawie prawnej resort kultury chce odwołać szefową PISF, odparł: – Na podstawie przepisu, który mówi, że jak jest utrata zaufania, to minister ma prawo taką decyzję podjąć.

– Jeśli pani dyrektor się z tą decyzją nie będzie zgadzać, to może uruchomić odpowiednią procedurą prawną – dodał.

Podkreślił, że decyzja ws. Sroki jest nieodwołalna, gdyż – jak mówił – resort nie wyobraża sobie dalszej współpracy z osobą, która przekazuje nieprawdziwe informacje na temat sytuacji w Polsce.

Kilka dni temu do sprawy odniosła się Sroka, która w rozmowie z Radiem ZET powiedziała, że „jeśli minister kultury chce ją zwolnić przed upływem kadencji, to jest to działanie bezprawne”. Kadencja Sroki upływa w 2020 roku. Jak podało Radio ZET, dyrektor potwierdziła, że do jej biura wpłynęło pismo z ministerstwa, ale „zamierza je otworzyć dopiero po powrocie do pracy ze zwolnienia lekarskiego, a to nastąpi 16 października”. Jej zdaniem nie zaistniała żadna z przesłanek, umożliwiających – zgodnie z prawem – jej odwołanie przed upływem kadencji.

Magdalena Sroka pełni funkcję dyrektora PISF od 3 października 2015 roku. Zastąpiła na tym stanowisku Agnieszkę Odorowicz, pełniącą funkcję przez dwie kadencje.

Wybrane dla Ciebie