Wyścig bez kropli benzyny. Bolidy napędzane energią słoneczną rywalizują w Australii

W zawodach biorą udział 53 bolidy (fot. PAP/EPA/GLENN CAMPBELL)

W Australii trwa wielki wyścig eksperymentalnych samochodów, napędzanych energią słoneczną. Ekipy znanych koncernów i ośrodków naukowych, a także osób prywatnych, mają do pokonania ponad 3 tys. km z Darwin na północy do Adelajdy na południowym wybrzeżu. W zawodach bierze udział również pojazd zbudowany przez studentów Politechniki Łódzkiej.

Jak uratować ludzkość i zarobić miliardy. Kosmiczny projekt Elona Muska w Polsce?

Samochody elektryczne, kolej próżniowa, czy załogowa misja na Marsa. Południowoafrykański przedsiębiorca Elon Musk udowodnił, że fantazji w...

zobacz więcej

Trasa wiedzie przez centralne, pustynne obszary kontynentu. Do zawodów stanęły przypominające krople wody 53 auta z 20 krajów.

Wśród futurystycznych samochodów jest również pojazd o nazwie „Orzeł 2”, zbudowany przez studentów Politechniki Łódzkiej. Polskiemu zespołowi patronują ministerstwa Rozwoju oraz Nauki.

Zasady wyścigu są proste. Każda załoga może poruszać się po drodze codziennie od godz. 8 do 17. Potem następuje przerwa, podczas której nie wolno niczego naprawiać. Jazda jest kontynuowana następnego dnia. Zwycięża pierwszy, który pojawi się na mecie.

Dotychczasowymi liderami wyścigu są ekipy z Japonii i Holandii. Japoński bolid pojechał pierwszego dnia najdalej, osiągając średnią 82 km/godz.

W poprzednich latach najlepsze auta pokonywały dystans z Darwin do Adelajdy w 33 godziny. Organizatorzy przypominają, że podczas pierwszego wyścigu, zorganizowanego w 1987 roku, część aut zepsuła się, bo... słońce świeciło zbyt mocno.

źródło:
Zobacz więcej