Sprawca masakry w Las Vegas rozważał ucieczkę. Tajemnicza notatka

aktualizacja: 07:56 wyślijdrukuj
fot
Mieszkańcy Las Vegas wciąż nie mogą uwierzyć w to, co się stało (fot. PAP/EPA/EUGENE GARCIA)

Stephen Paddock, który w niedzielę zabił w Las Vegas 59 osób, prawdopodobnie planował ucieczkę z hotelu, z którego ostrzelał uczestników festiwalu muzyki country – ujawnił tamtejszy szeryf Joseph Lombardo.

– 64-letni Paddock pozostawił w apartamencie hotelu Mandalay Bay notatkę, która nie była listem samobójczym - powiedział szeryf.

Lombardo odmówił ujawniania treści tej notatki, która doprowadziła prowadzących śledztwo do wniosku, że sprawca najkrwawszego zbiorowego morderstwa z użyciem broni palnej w najnowszej historii USA miał nadzieję na ujście z życiem z apartamentu na 32. piętrze hotelu Mandalay Bay.

Paddock - jak wykazało śledztwo - kilkakrotnie strzelał także w kierunku zbiorników paliwa na pobliskim lotnisku, być może chcąc spowodować wybuch, aby odwrócić uwagę policji.

Jakiekolwiek były plany Paddocka, pokrzyżowało je pojawienie się funkcjonariuszy policyjnej jednostki SWAT. Paddock popełnił samobójstwo, kiedy policjanci zaczęli forsować drzwi jego apartamentu hotelowego.
Prowadzącym dochodzenie w sprawie masakry w Las Vegas do tej pory, mimo przesłuchania partnerki Paddocka Marilou Danley, nie udało się ustalić, jakie były motywy jego drobiazgowo zaplanowanej zbrodni.

Urodzona na Filipinach Danley po przesłuchaniu przez FBI w Los Angeles poinformowała poprzez swojego adwokata, że nic nie wiedziała o planach Paddocka. Określiła go jako „miłego, troskliwego i spokojnego mężczyznę”.

– Nigdy nie powiedział mi nic, co pozwalałoby przewidzieć, że wydarzy się coś strasznego – stwierdziła Danley.

Poinformowała, że Paddock znalazł dla niej tani bilet do Manili, a kiedy była już na Filipinach, przesłał jej prawie 100 tys. dolarów. Paddock chciał, aby pieniądze te przeznaczyła na kupno domu dla siebie i swojej rodziny.

Danley - jak wyznała w swoim oświadczeniu - obawiała się, że bilet lotniczy i pieniądze, jakie otrzymała od Paddocka, były „zapowiedzią, że chce się on z nią rozstać”.
Zdaniem prowadzących dochodzenie jest raczej mało prawdopodobne, by motywem masakry w Las Vegas była utrata jakiejś dużej sumy pieniędzy w kasynie.

Jednak prowadzący śledztwo na tym etapie dochodzenia nie wykluczają żadnej hipotezy. Agenci FBI ustalili, że Paddock zaczął przed rokiem gromadzić swój arsenał liczący 33 sztuki różnych rodzajów broni i setki magazynków. Skłoniło to śledczych do wysunięcia hipotezy, że przed rokiem w życiu Paddocka, którego dwa małżeństwa skończyły się rozwodami, wydarzyło się coś ważnego.

Nie można także wykluczyć, chociażby biorąc pod uwagę tylko ciężar arsenału, jaki Paddock zmagazynował w hotelu Mandalay Bay, że miał on pomocnika - spekulował szeryf Lombardo.

Wszystkie te hipotezy bada FBI, które do prowadzenia śledztwa skierowało 100 agentów.

Wybrane dla Ciebie