Kościół pomoże rozwiązać kryzys w Katalonii? Duchowni podjęli się mediacji

aktualizacja: 07:23 wyślijdrukuj
fot
Jaka przyszłość czeka Katalonię? (fot. PAP/EPA/ALBERTO ESTEVEZ)

Kataloński rząd regionalny zwrócił się do arcybiskupa Barcelony o podjęcie się mediacji w kryzysie związanym z referendum w Katalonii - wynika ze źródeł barcelońskiej kurii, na które powołuje się dziennik „Avvenire”, organ Episkopatu Włoch. Tymczasem organizacja przeciwników niepodległości Katalonii – Katalońskie Społeczeństwo Obywatelskie – wezwała do udziału w wielkiej manifestacji w niedzielę w Barcelonie na rzecz jedności regionu z resztą kraju.

Źródła kościelne potwierdziły – pisze „Avvenire” - że kardynał Barcelony Joan Josep Omella i Omella oraz opat najważniejszego katalońskiego sanktuarium Montserrat Josep Maria Soler podjęli się mediacji z Madrytem.

Kościół - podkreśla gazeta - „zabiega teraz usilnie o zapobieżenie bratobójczym starciom w Katalonii”.

List do papieża

Na niespełna tydzień przed katalońskim referendum z 1 października zwolennicy pogłębiania emancypacji regionu wśród duchowieństwa katalońskiego - 420 duchownych, jak podała włoska agencja ANSA - napisali do papieża list z prośbą o mediację w celu wyjednania zgody rządu centralnego w Madrycie na przeprowadzenie referendum niepodległościowego.
Hiszpański internetowy magazyn katolicki „Vida Nueva” napisał, że nowy ambasador Hiszpanii w Watykanie, Gerardo Bugallo, oświadczył, iż Stolica Apostolska wypowiada się przeciwko działaniom na rzecz samookreślenia Katalonii jako niemieszczącym się w kategoriach procesu dekolonizacyjnego.

Rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej na razie nie chciał komentować informacji dziennikarza „Vida Nueva” na ten temat. Tymczasem Organizacja przeciwników niepodległości Katalonii - Katalońskie Społeczeństwo Obywatelskie organizuje w niedzielę w Barcelonie manifestację na rzecz jedności regionu z resztą kraju. Demonstracja organizowana jest pod hasłem „Wystarczy! Odzyskajmy rozsądek!”

SCC w apelu wzywa do udziału w niej mieszkańców Katalonii i lojalnych obywateli Hiszpanii z całego kraju, wszystkich, którzy chcą zademonstrować sprzeciw wobec przeprowadzonego w ubiegłą niedzielę - mimo zakazu Trybunału Konstytucyjnego i interwencji policji hiszpańskiej - referendum, w którym większość uczestników opowiedziała się za niepodległością regionu.
Sytuacja w Katalonii wciąż jest napięta. Władze policji Katalonii, Mossos d'Esquadra, ujawniły, że otrzymały łącznie 533 zgłoszenia w sprawie brutalnych interwencji hiszpańskiej policji i Gwardii Cywilnej podczas niedzielnego referendum niepodległościowego w tym regionie.

Kierownictwo Mossos d'Esquadra wyjaśniło, że każde z doniesień na służby porządkowe wysłane przez Madryt w celu zablokowania plebiscytu, uznawanego za nielegalny przez rząd Mariano Rajoya, ma związek z przypadkami zranienia obywateli.

Służby medyczne Katalonii szacują, że w starciach ze służbami porządkowymi podczas referendum ucierpiało prawie 900 osób. Rząd centralny twierdzi tymczasem, że liczba poszkodowanych została znacznie zawyżona, a „funkcjonariusze stosowali siłę tylko w ostateczności”.

Wybrane dla Ciebie