„Potrzebujemy gruntownej reformy wymiaru sprawiedliwości”

– Największy paradoks tzw. reformy jest taki, że największe zaległości są w sądach powszechnych, a wyrzuca się wszystkich sędziów SN – powiedział w programie „O co chodzi” Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Reforma sądownictwa według Andrzeja Dudy. Co przygotował prezydent?

Nowe izby w Sądzie Najwyższym, wiek emerytalny dla sędziów 65 lat, możliwość złożenia skargi nadzwyczajnej od każdego prawomocnego wyroku – takie...

zobacz więcej

Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego przyznał, że Polska potrzebuje gruntownej reformy wymiaru sprawiedliwości, bo – jak zauważył – reforma ta zatrzymała się w połowie lat 90.

– Mam koncepcję reformy. Przynajmniej od kilkunastu lat piszę, co należy zmienić w sadownictwie. Po pierwsze trzeba wprowadzić zasadę, że sędzia musi mieć co najmniej 40 lat. Po drugie ministrowie nie mogą siedzieć w ministerstwie. Do roboty – wyliczał. Jerzy Stępień dodał jednocześnie, że zamiast prokuratora, śledztwa powinien nadzorować sędzia śledczy.

– Jeśli pójdziemy w tym kierunku to zreformujemy sądownictwo – stwierdził Stępień.

Tymczasem zdaniem byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego projekty rządu idą w złym kierunku.

– Największy paradoks tzw. reformy jest taki: chce się reformować sądownictwo – największe zaległości są w sądach powszechnych, a wyrzuca się wszystkich sędziów SN – mówił.

źródło:
Zobacz więcej