Prokuratura wznawia śledztwo w sprawie sprzedaży Polskich Kolei Linowych

aktualizacja: 15:40 wyślijdrukuj
fot
Polskie Koleje Linowe zostały sprzedane w maju 2013 r. za 215 mln zł (fot. Wikipedia/Kapsuglan)

Po ponad trzech latach Prokuratura Okręgowa w Krakowie wznowiła postępowanie dotyczące sprzedaży Polskich Kolei Linowych (PKL), do których należy m.in. kolejka na Kasprowy Wierch – powiedział we wtorek rzecznik prokuratury Janusz Hnatko.

– Zostało wznowione postępowanie dotyczące przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku ze sprzedażą przez PKP SA akcji PKL SA, których nabywcą była spółka Polskie Koleje Górskie. Podstawą podjęcia postępowania była potrzeba poszerzenia zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego poprzez przesłuchanie kolejnych świadków posiadających wiedzę w tej sprawie – wyjaśnił Hnatko.

W zależności od zeznań prokuratura podejmie dalsze czynności w tej sprawie.

– Z uwagi na etap tego postępowania bliższych informacji więcej nie udzielamy – zakończył rzecznik krakowskiej prokuratury.

Poprzednie postępowanie w tej sprawie zakończyło się umorzeniem w lutym 2014 r., ponieważ wówczas śledczy nie dopatrzyli się znamion czynu zabronionego podczas transakcji.

Prywatny właściciel zarejestrowany w Luksemburgu


Polskie Koleje Linowe zostały sprzedane w maju 2013 r. powołanej przez podhalańskie samorządy spółce celowej Polskie Koleje Górskie za 215 mln zł. Utworzenie samorządowej spółki zainicjował ówczesny burmistrz Zakopanego Janusz Majcher, a przystały do niej gminy: Poronin, Kościelisko i Bukowina Tatrzańska.

Pieniądze na transakcję wyłożył fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners, który w momencie finalizacji transakcji objął ponad 98 proc. akcji. Następnie fundusz przekazał swoje akcje specjalnie powołanej do tego celu spółce Altura, zarejestrowanej w Luksemburgu. Altura obecnie posiada 99,77 proc. akcji PKL, ponieważ majątek spółki został w międzyczasie powiększony o koleje na Jaworzynę w Krynicy.

Sprzedaż PKL budziła wiele kontrowersji – swoje obawy wyrażali m.in. przyrodnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego, gdyż kolejki na Kasprowy Wierch w całości leżą na terenie parku.

Kłopot ze zgodą MSW


Ponieważ właścicielem kolejek jest faktycznie spółka zagraniczna, to na przejęcie nieruchomości wchodzących w jej skład wymagana była zgoda MSW. Taka zgoda została wydana, jednak starosta tatrzański odwołał się od niej do Sądu Administracyjnego w Warszawie, który w ubiegłym roku uchylił wcześniejszą decyzję MSW.

Na sprzedaż spółki zgodę wyraził natomiast Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Oprócz kolejek linowych na Kasprowy Wierch, do PKL należą też kolejki na Gubałówkę, Butorowy Wierch, wyciągi w Krynicy, Szczawnicy, Zawoi i Międzybrodziu Żywieckim.

Wybrane dla Ciebie