Pamiątki po Annie Walentynowicz trafiły do Muzeum Żołnierzy Wyklętych

aktualizacja: 13:30 wyślijdrukuj
Pamiątki po Annie Walentynowicz, przekazane dla Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL (fot. PAP/Rafał Guz)

Anna Walentynowicz walczyła o dobre imię „Solidarności” i polskiej niepodległości - podkreślił szef MON Antoni Macierewicz podczas przekazania pamiątek po bohaterce Solidarności do Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

– Wszyscy pamiętamy Annę Walentynowicz (...), wszyscy mogliśmy z nią porozmawiać, wszyscy mogliśmy ją podziwiać i pochylać się nad jej wielkością kiedy od wsi do wsi, od miasta do miasta pielgrzymowała w latach, gdy szargano i niszczono imię Solidarności – powiedział szef MON, podkreślając, że Anna Walentynowicz walczyła o dobre imię „Solidarności” w czasach, gdy ten 10-milionowy ruch próbowano zdezawuować. – Chodziła od człowieka do człowieka (...), od niszczonej fabryki do fabryki, którą próbowała ratować, żeby jednak imię Solidarności, imię polskiej niepodległości stawało się rzeczywistością – mówił minister obrony, dodając, że Walentynowicz stała się symbolem wielkiej zmiany, która nastąpiła w Polsce wraz z upadkiem komunizmu.

W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL odbyło się uroczyste przekazanie pamiątek po Annie Walentynowicz przez jej syna – Janusza Walentynowicza. W ceremonii wziął udział m.in. prezes IPN Jarosław Szarek i dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz.

Szef MON podziękował też Januszowi Walentynowiczowi za przekazanie pamiątek po matce. Podkreślił przy tym, że będą one już na zawsze uświęcały Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. – Uświęcały jej pamięcią, jej dorobkiem, jej wielkością i niezwykłą duszą, jedną z najwspanialszych, jakie znałem – podkreślił Macierewicz.

– Nie ma wątpliwości, że to muzeum stanie się wielkim domem pamięci Polaków przywołującym największych bohaterów, którzy tu cierpieli, i którzy tu byli mordowani (...). Mam nadzieję, że tak jak to więzienie zmieniło się w muzeum, tak Polska będzie się zmieniała w kraj wolny, niepodległy, w kraj ludzi, którzy odrzucili cały spadek komunizmu i będą wydobywali z siebie te wielkie siły (...), by móc się stać niepodległym państwem i niepodległym narodem – dodał szef MON.
W czasie uroczystości został odczytany również list od Beaty Szydło, który został odczytany przez prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Jarosława Szarka. W swoim liście premier podkreśliła, że Anna Walentynowicz była nieustraszoną bohaterką wydarzeń sierpnia 1980 r., działaczką antykomunistycznej opozycji i bezkompromisową bojowniczką w walce o prawdę. „Jako legenda »Solidarności« stała się ucieleśnieniem pierwszego niezależnego ruchu związkowego i symbolem zmagań o godność zwykłego człowieka” – napisała Szydło.

„Anna Solidarność swoją nieugiętą postawą, uczciwością i dążeniem do prawdy, zdobyła szacunek wśród robotników, a jednoznacznie ściągnęła na siebie nienawiść komunistycznej władzy. Za tę odwagę płaciła w życiu wysoką cenę, dyscyplinarnym zwolnieniem ze Stoczni Gdańskiej, co stało się bezpośrednią przyczyną historycznego strajku w sierpniu 1980 r. W kolejnych latach prześladowana i więziona, oskarżona o kontynuowanie działalności związkowej w czasie stanu wojennego” - przypomniała premier.

„Postawa Anny Walentynowicz budziła podziw w Polsce i na świecie. (...) Jej śmierć w katastrofie smoleńskiej pozostała niewysłowioną stratą dla Polski i Polaków” - zaznaczyła Beata Szydło.

Wybrane dla Ciebie