Timmermans chwali propozycje prezydenta. Zaprasza Ziobrę i Waszczykowskiego

aktualizacja: 22:13 wyślijdrukuj
fot
Timmermans zaproponował, by prezydenckie projekty ustaw dotyczących sądownictwa przedstawić Komisji Weneckiej (fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET)

– Z satysfakcją przyjmuję gotowość strony polskiej do dialogu – powiedział Frans Timmermans po spotkaniu Rady UE w Brukseli. Wiceszef KE zaproponował, by prezydenckie projekty ustaw dotyczących sądownictwa przedstawić Komisji Weneckiej. – Polska utrzymuje, że nie łamie prawa unijnego. Ewentualne wątpliwości co do tego, czy mamy do czynienia z prawem unijnym, powinny być rozstrzygnięte przez Trybunał Sprawiedliwości UE – uważa minister ds. europejskich Konrad Szymański.

Na posiedzeniu Rady UE Timmermans poinformował przedstawicieli państw członkowskich o stanie dialogu z polskimi władzami, prowadzonego w ramach procedury praworządności. Spotkanie miało charakter sprawozdawczy – temat Polski został przedstawiony w jego końcowej części, w punkcie „sprawy różne”. Przede wszystkim rozpatrywano kwestie imigracji, Brexitu, polityki na rynku cyfrowym i bezpieczeństwa.

Wątpliwości co do sensu rozpatrywania tej kwestii w Radzie UE w dniu, w którym prezydent Andrzej Duda przedstawia nowe projekty ustaw dotyczące Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa, wyraził tuż przed spotkaniem wiceminister MSZ Konrad Szymański, mówiąc że jest to „w najlepszym wypadku niekonieczne”.



Po spotkaniu prowadzący je minister ds. europejskich Estonii Matti Maasikas i sam Timmermans wyrazili zadowolenie, że zarówno KE, jak i polskie władze zobowiązały się do rozstrzygnięcia spornych kwestii w drodze dialogu.

„Przestudiujemy propozycje przedstawione przez prezydenta”

– Mam nadzieję, że będę mógł zaprosić ministrów (Zbigniewa) Ziobrę i (Witolda) Waszczykowskiego lub pojechać do Warszawy, by ten dialog prowadzić – oświadczył Timmermans. – Przestudiujemy dokładnie propozycje przedstawione przez prezydenta Dudę. Po przeanalizowaniu przedstawimy nasze komentarze – dodał.

Timmermans zasugerował również, by polskie władze przedstawiły te projekty Komisji Weneckiej, by ta – jak się wyraził – mogła udzielić rady. – Uważam, że członkowie Komisji Weneckiej tworzą bardzo istotny instrument – bynajmniej nie polityczny – w Europie, który pomaga krajom członkowskich, a także Radzie Europy, w ustalaniu kwestii prawnych, również tych odnoszących się do rządów prawa – przekonywał. Zapytany, czy wśród państw członkowskich jest poparcie dla zastosowania wobec Polski środków dyscyplinujących, Timmermans powiedział, że być może jeszcze w tym roku Komisja „będzie musiała wziąć na siebie odpowiedzialność” i „sięgnąć po instrumenty, które ma do dyspozycji”. – Nie zawahamy się ich użyć, jeśli to będzie konieczne – podkreślił.
Weto przedstawiciela Węgier

– Polska zgodziła się z państwami UE co do wagi praworządności, wskazała jednak, że dzieli ją z Komisją Europejską interpretacja tej zasady – w ten sposób dyskusję podsumował minister Szymański.

Jego zdaniem dyskusja miała charakter dość ogólny, bo trudno oczekiwać od ministrów, żeby rozmawiali na temat każdej z ustaw dotyczących wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju. Szymański relacjonował, że poza deklaracjami ws. przywiązania do praworządności, wszyscy uznali, że prowadzenie dialogu to właściwa forma rozwiązania problemu.

Jak zaznaczył, Polska nigdy nie będzie oponowała przeciwko dyskusjom i będzie gotowa do udzielania odpowiedzi, choć rozumie, że dla wielu, w tym dla KE, mogą być one niezadowalające. – Jesteśmy przekonani, że prawo UE nie jest łamane, nie taka jest intencja, ale jeżeli ktoś może orzec, że prawo w jakiejkolwiek dziedzinie jest łamane, to jest Trybunał, a nie Komisja (Europejska), nie Rada (UE), która obraduje w sposób polityczny – zwrócił uwagę wiceszef dyplomacji.



Z relacji przysłuchujących się debacie dyplomatów wynika, że najmocniejsze słowa pod adresem Polski padły ze strony Holandii i Szwecji. Przedstawicielka Szwecji mówiła o zaniepokojeniu sytuacją w Polsce i o zagrożeniu dla praworządności. Źródła dyplomatyczne podały, że przedstawiciel Węgier kwestionował prawo Rady UE do zajmowania się tą sprawą. Ocenił, że debata była rozczarowująca.

Komisja Europejska prowadzi wobec Polski procedurę praworządności od początku 2016 r. W połowie lipca KE ostrzegała, że jest bliska uruchomienia art. 7 traktatu, dopuszczającego sankcje, w związku z planowanymi w Polsce zmianami w sądownictwie. Później jednak prezydent Andrzej Duda zawetował dwie z czterech kwestionowanych przez Brukselę ustaw.

Wybrane dla Ciebie