Orban gratuluje Merkel zwycięstwa. Węgrzy oczekują „zwrotu w prawo”

Według Viktora Orbana Niemcy zagłosowali za opartą na konserwatywnych fundamentach (fot. REUTERS/Susana Vera)

Po wyborach w Niemczech może nastąpić zwrot w prawo w polityce niemieckiego rządu, co jest korzystne dla węgierskiej polityki zagranicznej – ocenili dwaj politolodzy węgierscy. Premier Węgier Viktor Orban pogratulował kanclerz Niemiec Angeli Merkel i przywódcy CSU Horstowi Seehoferowi zwycięstwa - poinformował rzecznik Orbana, Bertalan Havasi.

„Merkel wygrała, ale osłabła, wcześniej robiła sobie zdjęcia z islamskimi imigrantami”

– Kanclerz Angela Merkel będzie po raz czwarty kanclerzem, wyrównała rekord swojego poprzednika, chadeckiego kanclerza Kohla. Prawdopodobnie w...

zobacz więcej

Zdaniem Zoltana Galika i Laszlo J. Kissa z Uniwersytetu Korwina w Budapeszcie najbliższe trzy miesiące, dopóki nie rozstrzygnie się z całą pewnością, jakie barwy będzie miała koalicja rządząca i na ile silna okaże się kanclerz Angela Merkel, będą okresem stosunkowej niepewności politycznej w Niemczech.

– Potem, w kolejnych miesiącach, jednym z wielkich pytań będzie uruchomienie projektu europejskiego, a można oczekiwać osłabienia rządu Merkel (...). Niewykluczone zatem, że przeobrażenia w Europie mogą mieć dużo rozważniejszy charakter i mogą być bardziej akceptowalne dla Węgier – powiedział Galik.

Polityka wewnętrzna osłabi rękę Merkel?

Kiss zaznaczył, że uzgodnienie wspólnego stanowiska między trzema partiami ewentualnej koalicji nie będzie proste. – Trzeba dodać, że polityka wewnętrzna będzie teraz wiązać Merkel ręce w dużo większym stopniu niż dotąd. W poprzedniej kadencji wielka koalicja miała w parlamencie 80-proc. większość i nawet te pozostałe 20 proc. nie było rzeczywistą opozycją. Teraz sytuacja się zmieniła – powiedział.

Według niego spowoduje to, że Merkel nie będzie mogła podejmować dużych kroków w polityce europejskiej. – Na przykład Wolna Partia Demokratyczna (FDP) jest bardzo przeciwna oczekiwanej propozycji sfederalizowania strefy euro; z punktu widzenia Brukseli czy Paryża jest to partia bardzo eurosceptyczna, nie wspominając już o antyimigranckiej Alternatywie dla Niemiec – ocenił.

Ograniczenie pola manewru Merkel na krajowej scenie politycznej będzie jego zdaniem sprzyjało temu, by hasło „Więcej Europy” zostało wyparte przez inne: „Umiarkowanej ilości Europy”, co także jest korzystne dla Węgier.

Prawicowy zwrot w polityce Niemiec


Według obu ekspertów wraz z rozpadem koalicji można oczekiwać prawicowego zwrotu politycznego w Niemczech.

Są oficjalne wyniki wyborów: CDU/CSU wygrała z poparciem 33 proc.

Blok partii chadeckich CDU/CSU uzyskał 33 proc. głosów w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Niemczech – podała agencja dpa po ostatecznym...

zobacz więcej

– Jest to ciekawe z dwóch punktów widzenia. Po pierwsze, w koalicji z liberałami bardzo ważną rolę będzie nadal odgrywać polityka wobec uchodźców i liberałowie mogą politykę Merkel w tej sferze przesunąć bardziej na prawo. Po drugie, także wejście AfD do parlamentu – a Merkel od razu zapowiedziała, że chce odzyskać tych wyborców – może oznaczać zwrot w prawo, przynajmniej w sferze komunikacji – ocenił Galik.

– I jedno i drugie jest korzystne dla węgierskiej polityki zagranicznej – podkreślił Galik, wyrażając przekonanie, że stosunki Węgier z Niemcami mogą być teraz dużo bardziej zrównoważone.

Polityka migracyjna


Według niego wynik wyborów w Niemczech może się też przełożyć na to, jak będą wyglądały dalsze kroki UE w sferze polityki migracyjnej. – Oczekuję tu dużo subtelniejszego postępowania ze strony UE niż obecnie, chociaż zasadnicze stanowisko pozostanie niezmienne – powiedział.

Również według Kissa niemiecka polityka będzie się teraz zwracała w prawą stronę. Określił on niedzielne wybory jako „spóźnione referendum” na temat polityki migracyjnej Merkel, która gorszym wynikiem wyborczym zapłaciła cenę za błędną politykę.

Orban gratuluje Merkel, Seehoferowi

Jak poinformował rzecznik premiera Wegier Bertalan Havasi, Viktor Orban pogratulował kanclerz Niemiec Angeli Merkel i przywódcy CSU Horstowi Seehoferowi zwycięstwa w niedzielnych wyborach. W liście do Angeli Merkel Orban wyraził przekonanie, że wynik wyborów wyraźnie pokazuje, iż obywatele Niemiec zagłosowali za opartą na konserwatywnych fundamentach polityką gwarantującą bezpieczeństwo i stabilność gospodarczą.

„Ufam, że wychodząc z tych wspólnych wartości będziemy mogli współpracować na rzecz dalszego rozwijania stosunków węgiersko-niemieckich i rozwiązania wyzwań stojących przed kontynentem” – napisał Orban, życząc Merkel wielu sukcesów w negocjacjach nad utworzeniem rządu.

„Umocnienie się skrajnej prawicy w Niemczech jest negatywnym sygnałem dla Włoch”

– Umocnienie się skrajnej prawicy w Niemczech jest negatywnym sygnałem dla Włoch – tak przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani...

zobacz więcej

W liście gratulacyjnym do premiera Bawarii Seehofera premier Węgier podziękował za znakomitą współpracę z ostatnich lat, sygnalizując przy tym, że z ogromnymi oczekiwaniami patrzy na przyszłą wspólną pracę, dzięki której mogą się dodatkowo wzmocnić stosunki niemiecko-węgierskie i bawarsko-węgierskie.

„Życzę wielu sukcesów w dalszym wykuwaniu naszych wspólnych interesów na prawicy” – zakończył Orban list do Seehofera.

Orban już w niedzielę wieczorem napisał na swoim profilu na Facebooku: „Budapeszt gratuluje/Budapest gratuliert!”.

Węgry nie chciały zmiany Merkel

Węgierski premier podkreślał przed wyborami, że przedłużenie mandatu obecnego rządu Niemiec leży w interesie Węgier.

– Odmawiajmy co wieczór cichą modlitwę o przedłużenie mandatu obecnej, urzędującej kanclerz, bo wobec możliwości, jakie dziś stoją otworem przed niemieckimi obywatelami, w naszym interesie jest przedłużenie tego mandatu – mówił Orban w piątek w Radiu Kossuth.

Przyznał, że na takie jego stanowisko wpływ może mieć także sympatia partyjna, gdyż zarówno CDU, której przewodzi Merkel, jak i rządzący na Węgrzech Fidesz należą do Europejskiej Partii Ludowej.

Zaznaczył jednak, że dużo istotniejsze jest to, iż Merkel odnosi się do Węgier przyjaźniej niż przywódca socjaldemokratów Martin Schulz. Wypowiadał się on o jego kraju w obraźliwy i pozbawiony szacunku sposób.

źródło:

Zobacz więcej