„Państwo nie może zbyt mocno ingerować w rodzinę ani pomagać jej na siłę”

aktualizacja: 16:24 wyślijdrukuj
fot
Uczestnicy konferencji dyskutowali o współczesnej rodzinie i stojących przed nią wyzwaniach (fot. Shutterstock/Liderina)

Polityka powinna być nakierowana na coraz dalej idące usamodzielnianie rodziny, a państwo powinno ją chronić i nie może w nią ingerować ani pomagać jej na siłę, nawet jeśli władza działa w dobrej wierze – przekonywali uczestnicy piątkowej konferencji poświęconej rodzinie.

Organizatorem konferencji, odbywającej się w Warszawie, jest Instytut Ordo Iuris. Do udziału w niej zaproszono m.in. naukowców ze Stanów Zjednoczonych, Węgier, Finlandii i Polski. Zastanawiali się oni nad tym, jaki jest współczesny obraz rodziny oraz jak ją wzmacniać.

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Aleksander Bobko podczas inauguracji wydarzenia podkreślił, że polityka prorodzinna jest jednym z głównych priorytetów obecnego rządu. Zwrócił uwagę na działania Ministerstwa Sprawiedliwości, które „w sposób zasadniczy zmieniło podejście do ingerencji władz państwowych w rodzinę poprzez, często pochopne, odbieranie rodzicom dzieci czy praw rodzicielskich”. Mówił także o zaangażowaniu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawy polskich rodzin za granicą.
Bobko zastanawiał się, dlaczego rodzina we współczesnym świecie nadal ma być podmiotem szczególnego zainteresowania władz publicznych. – Patrząc na to, co dzieje się we współczesnej Europie, teza, że rodzina jest czymś kluczowym wcale nie jest dzisiaj oczywista. Dzisiaj mamy alternatywne możliwości, które nieraz wydają się bardziej atrakcyjne, to jest coś, co można nazwać kulturą singli – powiedział.
Realizowanie praw rodzicielskich


– Z jednej strony mamy, zapomniane już, macierzyństwo, ojcostwo, rodzicielstwo, a z drugiej – partnerstwo, prawa reprodukcyjne. Dzisiaj nie mówimy o macierzyństwie, dzisiaj w Europie w wielu kluczowych środowiskach, myśląc o dzieciach, rodzicielstwie, mówi się o realizowaniu własnych praw reprodukcyjnych – powiedział wiceminister.

– W tym sporze w sposób zdecydowany moja formacja polityczna opowiada się za kulturą rodziny – zaznaczył Bobko. Jak dodał, „to opowiedzenie się po stronie rodziny musi być także robione mądrze i rozważnie”.

– Państwo, nawet działając w dobrej wierze, nie może zbyt mocno ingerować w rodzinę. Powinno chronić, ale nie pomagać na siłę – zaznaczył.
„Usamodzielniajmy rodziny”

Prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris prof. Aleksander Stępkowski wyjaśnił w rozmowie z dziennikarzami, że celem konferencji jest podjęcie rozważań nad współczesną rodziną i wyzwaniami jakie przed nią stoją.

– Chcemy też przyjrzeć się, jakie współcześnie podejmuje się działania w tej mierze, jakie one przynoszą efekty. Będziemy przypatrywać się przykładom z innych krajów, co robić aby rodzinę wzmacniać, a nie osłabiać – powiedział.

Zdaniem Stępkowskiego, polityka rodzinna powinna być „nakierowana na coraz dalej idące usamodzielnianie rodziny”. – To musi być mądra pomoc, która pozostawia więcej kompetencji rodzicom np. w zakresie sposobu wychowywania dzieci, ale też w jaki sposób powinny być przeznaczane pieniądze publiczne na opiekę nad najmłodszymi, czy rzeczywiste zasadne jest inwestowanie w rozbudowanie sieci żłobków, którego doświadczenie jest bardzo traumatyczne dla dzieci – uważa profesor.

Stępkowski proponuje pomoc na zasadzie „bonu wychowawczego”, kiedy rodzice będą mogli swobodnie podjąć decyzje, czy chcą skorzystać z opieki żłobka, czy może przeznaczyć te środki na pomoc w ramach rodziny czy też w ramach zatrudnienia kogoś do pomocy np. niani. – Niestety rząd jednak woli rozbudowywać struktury żłobków, wydaje nam się, że to nie wzmacnia rodziny – ocenił profesor.

W inauguracji udział wzięli m.in. pełnomocnik rządu węgierskiego z Departamentu Polityki ds. Rodziny i Kobiet Tünde Fűrész oraz wiceministrowie sprawiedliwości: Łukasz Piebiak i Michał Woś.

Wybrane dla Ciebie