Legia Akademicka. Armia kusi studentów

W pierwszym roku szkolenia może wziąć udział nawet 10 tys. studentów (fot. arch.PAP/Marcin Bielecki)

Tysiące studentów będzie mogło przystąpić do pilotażowego programu szkoleń podoficerskich. Zajęcia teoretyczne będą odbywały się na uczelniach, zaś praktyczne na poligonach. W programie wezmą udział jednak tylko te uczelnie, które do niego dobrowolnie przystąpią.

Pierwsi w kraju żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej złożyli przysięgi

To pierwsze przysięgi żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. W trzech miastach - Białymstoku, Lublinie i Rzeszowie - w niedzielę uroczyste...

zobacz więcej

Kierowane przez Jarosława Gowina Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wysłało pismo do wszystkich rektorów wyższych szkół publicznych, w których zachęca ich do wzięcia udziału w pilotażowym programie Legii Akademickiej. To cykl szkoleń, który ma przygotować studentów do służby wojskowej w korpusie podoficerskim.

Program ma ruszyć jeszcze jesienią tego roku. Wezmą w nim udział tylko te wyższe uczelnie publiczne, które wyrażą na to zgodę. Jak wynika z pisma wysłanego do rektorów, uczelnie będą odpowiedzialne za nabór studentów na kurs podoficerski, prowadzenie ich ewidencji i udostępnienie pomieszczeń, w których będą prowadzone zajęcia.

Wykładowców wskaże Ministerstwo Obrony Narodowej. Kierowany przez Antoniego Macierewicza resort przygotuje też materiały dydaktyczne.

Zajęcia teoretyczne (30 godzin) prowadzone będą w formie wykładów. Po ich ukończeniu studenci odbędą w wakacje szkolenie praktyczne w jednostkach wojskowych, które według MON będzie trwało 22 dni. Co ważne, za każdy dzień pobytu w jednostce wojskowej żak otrzyma 91,1 zł – czyli tyle, ile każdy szeregowy. Ci, którzy zaliczą pierwszy etap szkolenia, będą mogli wziąć udział w kursie podoficerskim.

Taki kurs również najpierw będzie odbywał się w formie wykładów na uczelni – 20 godzin dla dowódców drużyn i 15 godzin dla instruktorów. Po jego zaliczeniu student otrzyma stopień podoficera.

Mimo że program Legii Akademickiej skierowany jest do publicznych uczelni wyższych, mogą w nim wziąć również udział studenci uczący się w szkołach prywatnych. W tym celu będą musieli znaleźć uczelnię publiczną, która przystąpiła do programu, a następnie złożyć podanie z prośbą o możliwość przystąpienia do kursu.

„Nasze wojsko znajduje się w szpicy rozwoju szkoleniowego NATO”

W czwartek sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg przyjedzie z dwudniową wizytą do Polski. Spotka się m.in. z prezydentem Andrzejem Dudą i...

zobacz więcej

Duże zainteresowanie

Według szacunków MON i MNiSW w pierwszym roku szkolenia może wziąć udział nawet 10 tys. studentów. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej. Docelowo resort obrony planuje, że program obejmie nawet 140 tys. studentów. Mają oni stanowić zaplecze dla Wojsk Obrony Terytorialnej, ale też będą mogli dalej służyć w regularnym wojsku.

– Studenci często zwracali nam uwagę, że chcieliby mieć możliwość zrealizowania kursów z zakresu wojskowości w trakcie studiów. Dlatego Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz MON zdecydowały się wspólnie zaproponować w pełni profesjonalną i nowoczesną formę szkolenia dla studentów ochotników w ramach Legii Akademickiej – tłumaczy Michał Wypij, doradca wicepremiera Jarosława Gowina.

Uczelnie, które wezmą udział w programie kursów wojskowych, nie poniosą z tego tytułu żadnych dodatkowych kosztów. Wszystko zostanie pokryte z budżetów MON i resortu nauki. W następnych latach planowane jest rozszerzenie programu Legii Akademickiej o kursy oficerskie.

źródło:
Zobacz więcej