Gliński: to, co uwielbia polska opozycja, to szukanie afer, robienie krzyku

aktualizacja: 12:25 wyślijdrukuj
fot
Szef MKiDN odpowiadał w Sejmie na pytanie Nowoczesnej (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

– To, co uwielbia polska opozycja, to szukanie afer, robienie krzyku, podnoszenie emocji i wynoszenie ich na ulicę i za granicę – ocenił w czwartek wicepremier i minister kultury Piotr Gliński. Odniósł się w ten sposób do zarzutów dotyczących kampanii Polskiej Fundacji Narodowej.

Szef MKiDN odpowiadał w Sejmie na pytania Nowoczesnej ws. prowadzonej przez Polską Fundację Narodową kampanii billboardowej dotyczącej wymiaru sprawiedliwości.

Posłowie Nowoczesnej chcieli m.in. wiedzieć, czy „partyjno-rządowa” – ich zdaniem – kampania jest zgodna z celami statutowymi fundacji.

Gliński w czwartek w Sejmie odpierał zarzuty, że kampania jest organizowana ze środków publicznych, niezgodnie z prawem i jest formą finansowego wspierania PiS, a także że jest elementem skarżenia na polskie instytucje za granicą. – To, co uwielbia polska opozycja, to szukanie afer, robienie krzyku, podnoszenie emocji, wynoszenie tych emocji na ulicę i na zagranicę – powiedział Gliński w Sejmie.

Podkreślił, że kampania dot. sądów „odnosi się do problemu społecznego, do bardzo ważnej kwestii”. – Ja nie zauważyłem, by to było skarżenie na polskie państwo, to jest skarżenie na niefunkcjonujące dobrze w Polsce sądy. Powinno być tak, że obszarem działania polskiej opozycji powinna być kwestia społeczna, którą powinniśmy rozwiązać – zaznaczył Gliński.

„Nie zabrania się członkom partii politycznych uczestniczenia w organizacjach”

Odniósł się też do uwag posła Witolda Zembaczyńskiego z Nowoczesnej dot. powiązań Fundacji oraz firmy wykonującej billboardy z PiS.

– Mówi pan, że ktoś jest członkiem takiej czy innej partii politycznej – nie zabrania się członkom partii politycznych uczestniczenia w takich czy innych organizacjach. Jest naturalne, że ludzie budują swoje sfery interesów, że partie budują także różnego typu instytucje. I to wszyscy zawsze w demokracji robią. To jest dla demokracji dobre, bo to jest przejrzyste, prawo na to pozwala – powiedział Gliński.

Zaznaczył, że posłowie opozycji mogą to sprawdzić, a dokumenty Fundacji nie są ukrywane.

Wybrane dla Ciebie