Filmowy mafioso nie żyje. Frank Vincent zapisał się w historii kina

Frank Vincent często grał role mafiosów (fot. Paul Hawthorne/Getty Images)

Amerykański aktor Frank Vincent, znany z roli w serialu telewizyjnym „Rodzina Soprano”, czy filmów Martina Scorsese zmarł w wyniku komplikacji podczas operacji na otwartym sercu w jednym ze szpitali w stanie New Jersey. Miał 78 lat.

Był gwiazdą Hollywood. Jerry Lewis nie żyje

Aktor filmowy, piosenkarz, komik i artysta estradowy Jerry Lewis zmarł w niedzielę, w swoim domu w Los Angeles. Miał 91 lat. Status gwiazdy...

zobacz więcej

Według amerykańskiego portalu TMZ, na który powołuje się w czwartek BBC News, Vincent doznał w ubiegłym tygodniu ataku serca.

W serialu stacji „Rodzina Soprano” Vincent wcielił się w rolę gangstera Phila Leotardo, wroga głównego bohatera, bossa rodziny mafijnej Tony'ego Soprano, którego zagrał niezapomniany James Gandolfini.

Dostrzeżony przez De Niro

Vincent zadebiutował w 1976 roku w niskobudżetowym filmie „The Death Colector”, w którym zagrał z Joe Pescim. Dostrzegł ich Robert de Niro, który zasugerował Scorsese obejrzenie tej dwójki. Reżyser był pod dużym wrażeniem ich umiejętności i chętnie sięgał po obydwu w swoich filmach.

Podczas swej 41-letniej kariery Vincent grał przeważnie role mafiosów, czy twardzieli jak w filmach Scorsese pt. „Wściekły byk” (1980), „Chłopcy z ferajny” (1990), czy „Kasyno” (1995).

Vincent był również producentem i utalentowanym muzykiem. Grał na pianinie, trąbce i perkusji. Był też autorem książki „A Guy's Guide to Being A Man's Man”.

Aktor Vincent Pastore, który grał z Vincentem w „Rodzinie Soprano”, napisał o nim: „Straciliśmy wielkiego aktora charakterystycznego i wspaniałego człowieka... Niech zawsze zostanie w naszej pamięci”.

źródło:

Zobacz więcej