Rusza Zapad 2017. Ukraina stawia w stan gotowości bojowej swoje lotnictwo

Ukraina obawia się manewrów Zapad 2017. To rozpoczynające się dziś białorusko-rosyjskie ćwiczenia wojskowe. Ukraińskie władze wielokrotnie podkreślały, że niepokoi je wzmożona obecność rosyjskiej armii przy granicach ich kraju.

Ukryta „pancerna pięść”, czyli prawdziwa skala manewrów Zapad-2017

Oficjalnie w ćwiczeniach ma wziąć udział 12 700 żołnierzy. W rzeczywistości w Zapad-2017 może być zaangażowanych nawet dziesięć razy tyle ludzi -...

zobacz więcej

Według białoruskich i rosyjskich danych w manewrach wziąć ma udział około 13 tys. żołnierzy, jednak niektóre szacunki mówią nawet o 100 tysiącach uczestników ćwiczeń.

Praca na rzecz pokoju


Alaksandr Łukaszenka podczas kwietniowej wizyty na Ukrainie zapewniał, że ze strony Białorusi nic Ukraińcom nie grozi. Jak mówił, Białorusini mogą przyjechać na Ukrainę jedynie na traktorach, by pomóc orać ziemię. – Będziemy pracować jedynie na rzecz pokoju. Nie mamy innych celów – podkreślał białoruski prezydent podczas obchodów rocznicy katastrofy czarnobylskiej.

Nie przekonało to najwyraźniej Petra Poroszenki, bo w zeszłym tygodniu wyraził poważne obawy co do zbliżających się białorusko-rosyjskich ćwiczeń. Ukraiński prezydent zaznaczył, iż niewykluczone jest, że pod pretekstem ćwiczeń strategicznych, utworzone będą nowe uderzeniowe oddziały rosyjskich wojsk z celem wtargnięcia na terytorium Ukrainy.

Jak mówił – siedem tysięcy platform kolejowych z żołnierzami i sprzętem wojskowym zbliża się do granicy z Ukrainą i nie ma żadnych gwarancji, że po zakończeniu manewrów powrócą one do Rosji.

Tymczasem na Ukrainie we wtorek rozpoczęły się ćwiczenia wojskowe Trwała Stabilność 2017. Obejmują one terytorium całego kraju. W stan gotowości bojowej postawiono wiele jednostek wojskowych powietrznych sił zbrojnych Ukrainy.

źródło:
Zobacz więcej