TYLKO W TVP

Wassermann: część zeznań Adamowicza przeczyła zdrowemu rozsądkowi

aktualizacja: 13:14 wyślijdrukuj
Małgorzata Wassermann komentowała zeznania prezydenta Gdańska przed komisją śledczą (fot. TVP1)

– Wtorkowe zeznania przed komisją śledczą ds. Amber Gold prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza były w najlepszym przypadku naiwne – powiedziała przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS). W programie „Kwadrans polityczny” w TVP1 oceniła, że część zeznań prezydenta miasta przeczyła zdrowemu rozsądkowi.

Podczas wtorkowego przesłuchania przed komisją śledczą prezydent Gdańska powiedział, że nie miał żadnych kontaktów z założycielem Amber Gold Marcinem P. i że nie zabiegał o nie. Zapewnił, że nie lokował w tej spółce żadnych środków. Członkowie komisji pytali go też o kilka innych wątków, w tym o sprawę zdjęcia z grudnia 2011 r., na którym Adamowicz wraz częścią prominentnych pomorskich polityków PO oraz Lechem Wałęsą ciągnie po płycie lotniska samolot OLT Jet Air (później OLT Express, linie lotnicze należące do Amber Gold).

Zdjęcie to zrobiono podczas otwarcia lotniska w Gdańsku na Euro 2012. Świadek próbował przekonywać komisję, że ciągnąc samolot z logo przewoźnika po płycie gdańskiego lotniska, nie reklamował tych linii lotniczych. Tłumaczył też sprawę konferencji prasowej z maja 2012 r., po tym jak pojawiła się informacja, że Amber Gold sfinansuje film o Lechu Wałęsie. Podczas tej konferencji – jak mówili posłowie – samorządowiec mówił m.in. o tym, że Marcin P. jest wspaniałym, prężnym przedsiębiorcą.
„Pytanie, czy pan prezydent wiedział, co robi”

– To nie jest rzecz codzienna, gdy prezydent miast reklamuje ogromną firmę, do tego firmę, która należy do oszusta i złodzieja. Przecież ta reklama, której on dokonał, czy ta konferencja prasowa może być wyceniana przez fachowców na wiele milionów złotych. Pytanie, czy pan prezydent wiedział, co robi, czy też w ogóle działał po omacku – powiedziała w środę w TVP1 Małgorzata Wassermann.

– Jeżeli idę na jakiś event, jeżeli idę na konferencję prasową, to nie wyobrażam sobie, że idę bez agendy – dodała. Tymczasem – jak zauważyła – prezydent Gdańska zeznał we wtorek, że nie wiedział, iż „będzie ubierał żółtą pelerynkę i ciągnął ten konkretny samolot, z tym konkretnym logo”. – Każdy z urzędników, jak idzie, to musi wiedzieć o tym, że będzie mówił, co będzie mówił, gdzie będzie stał, jaka będzie kolejność mówców – tłumaczyła Wassermann. W jej ocenie tego typu zeznania nie zasługują na wiarę i przeczą zdrowemu rozsądkowi.

Zdaniem Wassermann na wiarę nie zasługują też zeznania Adamowicza, w których mówił, że po wybuchu afery z nikim nie rozmawiał o sprawie Amber Gold.
Świadkowie rozpisani do października

Wassermann pytana, kiedy komisja śledcza dokona oceny działań ABW w sprawie Amber Gold, poinformowała, że komisja ma obecnie rozpisanych świadków do końca października. Dodała, że sama jest za tym, by w dalszej kolejności wezwać przed komisję świadków z policji i ABW. – Natomiast posłowie już zgłaszali, że rozważają również wątek związany z urzędami skarbowymi i ministerstwem finansów. Te wątki się łączą, państwo zobaczycie, mamy materiał, który pokazuje, że one się będą wzajemnie zazębiać – zapowiedziała.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Wybrane dla Ciebie