Ropa najtańsza od dekady? Wiele zależy od Stanów Zjednoczonych

aktualizacja: 08:49 wyślijdrukuj
fot
Do końca 2018 r. wydobycie ropy w USA wzrośnie o 17 proc. (fot. David McNew/Getty Images)

W przyszłym roku ceny ropy mogą spaść poniżej tych z 2016 r. Jeśli tak się stanie, surowiec będzie najtańszy od dekady. Igor Sieczin, prezes Rosnieftu, największego rosyjskiego i jednego z największych na świecie koncernów paliwowych i eksporterów ropy, prognozuje niską cenę surowca na 2018 rok – informuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”.

Największy wpływ na spadające ceny „czarnego złota” będzie miała sytuacja w Stanach Zjednoczonych.

– Jednym z najistotniejszych czynników, obok produkcji ropy z łupków, jest duży wpływ, jaki mają instrumenty finansowe w USA na cenę ropy – powiedział prezes Rosnieftu w programie telewizji Rossija 24.

Po kilku latach stagnacji amerykańska branża łupkowa ocknęła się. Zaczęło przybywać stanowisk wydobywczych i ropy łupkowej. Według rządowej Administracji Informacji Energetycznej do końca 2018 r. wydobycie ropy w USA wzrośnie o 17 procent. W połowie roku Donald Trump zdecydował, że rząd sprzeda połowę strategicznych zapasów „czarnego złota”. Także Międzynarodowa Agencja Energetyczna jest zdania, że amerykański boom naftowy zaszkodzi porozumieniu eksporterów o zamrożeniu wydobycia do 1 kwietnia 2018 r. Zwiększona produkcja surowca w USA skutecznie zahamuje wzrost cen ropy na światowych rynkach.

Wybrane dla Ciebie