Ratownik medyczny okradł pacjentkę. Ofiar może być więcej

aktualizacja: 15:14 wyślijdrukuj
fot
Mężczyźnie przedstawiono zarzut kradzieży (fot. tvp.info/Paweł Chrabąszcz)

Przyjechał, by ratować 74-letnią mieszkankę Ropczyc (woj. podkarpackie), a zamiast tego zabrał się za szukanie łupów. 34-letni ratownik, który przyznał się do kradzieży dwóch cennych pierścionków, usłyszał już zarzuty w tej sprawie. Policja podejrzewa, że podobnych przestępstw mógł popełnić więcej i prosi ewentualne ofiary o kontakt.

Ropczyccy policjanci, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Ropczycach prowadzą dochodzenie przeciwko ratownikowi medycznemu, który udzielając pomocy medycznej, wykorzystując zamieszanie wokół pacjenta, przeszukiwał mieszkania i zabierał z niego wartościowe przedmioty.

Jedną z pokrzywdzonych jest 74-letnia mieszkanka Ropczyc. Policjanci ustalili, że w lutym br. kobieta źle się poczuła i wezwała karetkę pogotowia. Po badaniu została zabrana do szpitala. Gdy wróciła do domu, zauważyła, że z mieszkania zginęły dwa cenne pierścionki. Dopiero z początkiem września córka kobiety powiadomiła o tym policję. Funkcjonariusze ustalili, że związek z kradzieżą może mieć ratownik medyczny, który w lutym udzielał kobiecie pomocy. 34-letniemu mężczyźnie przedstawiono zarzut kradzieży, do którego się przyznał. Skradzione pierścionki sprzedał w lombardzie. Swoje zachowanie tłumaczył tym, że bardzo potrzebował pieniędzy.
Policjanci, którzy zajmują się sprawą ustalili, że mężczyzna może mieć na sumieniu więcej takich kradzieży. Policja prosi więc o kontakt osoby, które zostały okradzione w podobnych okolicznościach.

Wybrane dla Ciebie