Zamaskowani mężczyźni zaatakowali policjantów. Padły strzały

Mężczynom grozi 10 lat więzienia (fot. Shutterstock/Monika Gruszewicz)

Grupa zamaskowanych mężczyzn napadła w poniedziałek wieczorem na policjantów. Jeden z funkcjonariuszy oddał kilka strzałów ostrzegawczych. Mężczyźni uciekli, trwają ich poszukiwania.

Oblał kobietę kwasem siarkowym. Stanął przed sądem.

W Łodzi rozpoczął się proces mężczyzny, który oblał kobietę kwasem siarkowym. Stało się to w budynku jednego z sądów okręgowych. Grozi mu kara...

zobacz więcej

W poniedziałek wieczorem policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców, prowadzili działania na terenie dzielnicy Górna w Łodzi. To wtedy zauważyli kilku mężczyzn w kominiarkach jadących mercedesem. Okazali legitymacje policyjne i kazali mężczyznom zatrzymać się.

Mercedes zwolnił, a następnie uderzył w tył radiowozu. Policjant stracił panowanie nad pojazdem, auto uderzyło w słup oświetleniowy.

Z radiowozu zdołał wyjść jeden z trzech policjantów, który zobaczył kilku zamaskowanych napastników idących w ich stronę z niebezpiecznymi narzędziami w rękach. Według nieoficjalnych informacji, były to kije bejsbolowe i siekiery.

– Funkcjonariusz wzywał ich do odrzucenia tych narzędzi informując, że mają do czynienia z policjantami. Kiedy to nie poskutkowało oddał kilka strzałów ostrzegawczych, po których napastnicy rozbiegli się porzucając pojazd – wyjaśniła rzeczniczka łódzkiej policji Joanna Kącka.

Dodała, że cały czas trwają poszukiwania napastników. Prokuratura wszczęła śledztwo ws. czynnej napaści na funkcjonariusza policji.

źródło:

Zobacz więcej