Coraz więcej importujemy. Również ze Wschodu

Rośnie zapotrzebowanie na zagraniczne produkty (fot. Pexels)

Dobre wyniki makroekonomiczne sprawiają, że nie dziwi rosnący apetyt Polski na zagraniczne dobra – przekonuje „Puls Biznesu”. Dziennik zwraca uwagę, że coraz bardziej do naszych gustów przypadają produkty ze Wschodu.

Polska - Kazachstan. Wynik: 10 umów gospodarczych

Podpisanie 10 nowych umów w sprawie bilateralnej współpracy między przedsiębiorstwami z Polski i Kazachstanu, a także porozumień o współpracy...

zobacz więcej

„PB” wskazuje, że wiele czynników makroekonomicznych przedstawia się korzystnie. W połączeniu z wyjątkowo silną konsumpcją prywatną przekłada się to na wzmożone zapotrzebowanie na produkty z importu.

Z najnowszych danych GUS wynika, że od stycznia do lipca tego roku zaimportowaliśmy towary wartości 489,4 mld zł (w cenach bieżących), podczas gdy wyeksportowaliśmy za równowartość 492,2 mld zł.

Tym samym saldo handlowe utrzymało się 2,8 mld na plus, ale porównywanie go ze stanem sprzed roku (13,6 mld zł) czy nawet miesiąca (na półmetku tego roku nadwyżka wynosiła 4,2 mld zł) jednoznacznie wskazuje, w którym kierunku będzie podążać – ocenia gazeta.

Nowym zjawiskiem jest, że poza Niemcami, które są naszym głównym partnerem handlowym, Polska otworzyła się na rynki wschodnie. Zwiększyliśmy wymianę handlową z krajami Europy Wschodniej, głównie z Rosją. W okresie styczeń-lipiec w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku jej udział w eksporcie wzrósł o 0,3 pkt proc. i wyniósł 3 proc. Import wzrósł o 0,9 pkt proc. i wyniósł 6,5 proc.

źródło:
Zobacz więcej