78 lat temu miała miejsce bohaterska obrona Wizny

aktualizacja: 10:20 wyślijdrukuj
fot
Mural w Wiznie na cześć bohaterskiego kapitana Raginisa (fot.mapaprzeszlosci.pl)

W dniach 7-10 września 1939 r. kilkuset polskich żołnierzy kpt. Władysława Raginisa stawiło opór kilkudziesięciotysięcznej armii niemieckiej, dowodzonej przez gen. Heinza Guderiana. Choć przewaga wojsk III Rzeszy była ogromna, Polacy walczyli do samego końca. Obrona Wizny nazwana została „polskimi Termopilami”. Dziś mija 78. rocznica tych heroicznych walk.

Linia obrony „Wizna”, leżąca na północny wschód od Łomży, została na wiosnę 1939 r. wzmocniona bunkrami i zaporami przeciwczołgowymi. Powstało siedem ciężkich i dwa lekkie żelbetonowe schrony bojowe.

Strategicznej przeprawy przez Narew broniły oddziały Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Narew”. W ich skład wchodziły m.in. 8. Kompania Strzelecka, 136. Rezerwowa Kompania Saperów i pluton artylerii piechoty - w sumie 20 oficerów i 700 szeregowców. Na ich czele stanął kpt. Władysław Raginis, instruktor i wykładowca Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie.

Na polskie pozycje pod dowództwem niemieckiego gen. Heinza Guderiana nacierały cztery jednostki niemieckie: 20 Dywizja Zmotoryzowana, 3 i 10 Dywizja Pancerna i brygada forteczna „Lőtzen”, liczące 32–42 tys. żołnierzy. Żołnierze Wehrmachtu mieli setki czołgów, dział i moździerzy, a także lotnictwo. Polscy obrońcy uzbrojeni byli tylko w cztery działa, 24 ciężkie karabiny maszynowe, 18 ręcznych karabinów maszynowych i dwa karabiny przeciwpancerne.

Nieliczna załoga i słabe uzbrojenie nie dawały dużych szans Polakom. Dla wzmocnienia morale żołnierzy kpt. Raginis i dowódca artylerii por. Stanisław Brykalski złożyli przysięgę, że nie oddadzą bronionych pozycji żywi.
Polskie Termopile – powód do dumy

Pierwsze oddziały niemieckie dotarły do Wizny 7 września. Gdy czołgi wjechały na drewniany most na Narwi, polscy saperzy wysadzili go w powietrze. Następnego dnia rozpoczął się ostrzał artyleryjski i bombardowanie polskich pozycji przez nadciągające kolumny 10 Dywizji oraz brygady „Lőtzen”.

9 września gen. Guderian wprowadził do walki czołgi. Siły pancerne okrążyły schrony, a niemiecka piechota wdzierała się w głąb polskich pozycji. Niemcy zdobyli m.in. schron w Kurpikach dowodzony przez kpt. Wacława Schmidta.

„Nieprzyjaciel uszkodził wszystką broń maszynową w obiekcie, raniąc ciężko mnie i pięciu szeregowców. Stan rannych stale się pogarszał, broni maszynowej już nie było. Zdecydowałem się poddać obiekt” – wspominał potem kpt. Schmidt.

Świtem 10 września nadal niezdobyte były dwa schrony w rejonie Góry Strękowej. Niemcy postawili ultimatum, że jeśli kpt. Raginis nie podda się, wzięci do niewoli polscy jeńcy zostaną rozstrzelani. Wówczas oficer rozkazał żołnierzom opuścić schrony, a sam rozerwał się granatem.
Artyści w hołdzie bohaterom

Szwedzka grupa Sabaton w 2008 r. nagrała teledysk do utworu pt. „40:1”. Nagranie opisuje bitwę pod Wizną. Teledysk cieszy się ogromnym powodzeniem. Na YouTube obejrzało go prawie 6 mln internautów.

Wybrane dla Ciebie