Nożownik z Brukseli to uchodźca z Somalii. Dostał azyl, później obywatelstwo

Terrorysta napadł na patrol wojskowy w centrum Brukseli; został zastrzelony (fot. PAP/EPA/Olivier Hoslet)

Mężczyzna, który w piątek wieczorem zaatakował nożem dwóch żołnierzy patrolu wojskowego w centrum Brukseli, został przez nich zastrzelony – podała dziś belgijska prokuratura. Sprawca ataku był powiązany z organizacjami terrorystycznymi – zaznaczono w komunikacie.

Dżihadyści zapowiadają zamachy na papieża i Watykan

Tak zwane Państwo Islamskie znów grozi zamachami – tym razem papieżowi i Watykanowi. Agencja informacyjna bojowników opublikowała film nagrany...

zobacz więcej

Do ataku doszło o godz. 20.00 w pobliżu staromiejskiego centrum Brukseli, na jednej z ulic prowadzących do rynku zwanego Grand Place.

Mężczyzna uzbrojony w maczetę miał dwukrotnie wznieść okrzyk: „Allahu Akbar” (Allah jest wielki), po czym zaatakował patrol. Ten odpowiedział strzałami.

Napastnik, którego udało się skutecznie „zneutralizować”, ranił lekko w rękę jednego z żołnierzy. Sam zginął od strzałów. Został odwieziony do szpitala, gdzie potwierdzono jego zgon. Znaleziono przy nim atrapę broni palnej oraz dwa egzemplarze Koranu.

Zdaniem prokuratury piątkowy atak „był aktem terroru”. Jak podkreślił w wypowiedzi dla agencji Belga burmistrz Brukseli Philippe Close, „chodziło najprawdopodobniej o oderwany atak pojedynczego napastnika”.

Prokuratura poinformowała, że wszczęto śledztwo w sprawie incydentu, który zakwalifikowano jako usiłowanie zabójstwa o podłożu terrorystycznym. Drugie, osobne śledztwo dotyczy użycia broni przez żołnierzy. Postawa żołnierzy, którzy zareagowali błyskawicznie na napaść, zdobyła uznanie premiera Belgii Charlesa Michela. Na Twitterze zadeklarował on „pełne poparcie dla naszych wojskowych”. Premier napisał też, że „służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo zachowują czujność i z bliska monitorują sytuację”.

Bruksela: napastnik z nożem zaatakował patrol wojskowy

Mężczyzna uzbrojony w nóż zaatakował trzech żołnierzy z patrolu wojskowego w centrum Brukseli – podała publiczna telewizja belgijska RTBF. Dwaj z...

zobacz więcej

Mężczyzna pochodził z Somalii. Do Belgii przybył w 2004 r. jako uchodźca i pięć lat później dostał tam azyl. W 2015 r. został obywatelem Belgii. Śledczy przeszukali w nocy jego miejsce zamieszkania w Brugii na północy Belgii, ale nie poinformowano, co tam znaleziono. 30-latek był notowany za napaść i naruszenie nietykalności cielesnej w lutym, natomiast nie ma informacji o jego powiązaniach z komórkami dżihadystycznymi.

Agencje przypominają, że w Belgii obowiązuje od końca 2015 r. trzeci poziom zagrożenia terrorystycznego w czterostopniowej skali, co oznacza, że potencjalny atak jest uważany za możliwy.

Mimo alertu w Belgii wciąż dochodzi do ataków. 6 sierpnia w Charleroi zamachowiec wywodzący się z Algierii zaatakował dwóch funkcjonariuszy, poważnie ich raniąc w twarz i szyję. Został zastrzelony przez policję na miejscu zbrodni.

We wrześniu zeszłego roku w Molenbeek doszło do ataku nożownika na funkcjonariuszy. Nie doznali obrażeń, bo mieli na sobie kamizelki kuloodporne.

Miesiąc później – przypomina agencja AFP – w październiku 2016 r. doszło do zaatakowania policjantów w mieście Schaerbeek. Obaj funkcjonariusze odnieśli lekkie obrażenia.

źródło:

Zobacz więcej