633x355

Wczasy pod gruszą, w zakładowych ośrodkach i kontrole dokumentów na dworcach. Wakacje w PRL

– Dewastuje się masę sprzętu. Ławki, pojemniki na śmieci, huśtawki. Nie zostawia się w takim porządku, jak zastaje – opowiadał w 1986 r. „Dziennikowi telewizyjnemu” Jerzy Kegel, pracownik ośrodka w Owczych Głowach. Nie lepiej też wypadały warunki sanitarne. Właśnie tego roku, na lipcowym turnusie uległo tam zatruciu pokarmowemu 100 urlopowiczów. Tak wczasowano się w PRL.