Robot poprowadzi buddyjskie ceremonie pogrzebowe. Brakuje mnichów

aktualizacja: 10:59 wyślijdrukuj
fot
Robot o imieniu Pieprz pojawił się na japońskich targach funeralnych (fot. TVP Info)

Robot w służbie wiary? Na taki pomysł wpadli Japończycy i zbudowali humanoidalną maszynę, która w przyszłości mogłaby pojawić się w buddyjskich świątyniach. Do zadań robota o dźwięcznym imieniu Pieprz należałoby prowadzenie ceremonii pogrzebowych.

Śpiewający sutry robot został zaprezentowany na targach funeralnych w Tokio.

Japońskie społeczeństwo starzeje się i kurczy. Maleje też liczba buddyjskich mnichów. Co więcej, utrzymują się oni głównie z datków wiernych, a jeśli dostają ich mniej – muszą szukać dodatkowej pracy. Zdarza się więc, że trudno znaleźć duchownego, który odprawi ceremonię pogrzebową.

Jak podaje „Daily Mail”, szacuje się, że pogrzeb z wynajętym robotem będzie kosztował, w przeliczeniu, ok. 450 funtów. Ten z udziałem prawdziwego mnicha – 2,2 tys. funtów.

Mnisi podkreślają jednak, że żaden robot nie zastąpi udziału w ceremonii duchownego. Robot Pieprz jeszcze nigdy nie brał udziału w prawdziwym pogrzebie.

Wybrane dla Ciebie