„Powinniśmy prowadzić polską, własną politykę historyczną i dbać o prawdę”

Działający od niedawna Dom Historii Europejskiej wzbudza ogromne kontrowersje. Pomija choćby zwycięstwo Polaków nad bolszewikami w 1920 roku, co uchroniło Europę przed nawałą komunizmu i sugeruje, że Henryk Sienkiewicz wlewał w serca Polaków „nacjonalistyczną nienawiść”. – Ta wystawa jest dla mnie kolejnym przykładem ataku elit europejskich na tradycyjne wartości – te, które konstytuują Europę. Należy się temu przeciwstawić – podkreślił w programie „Minęła 20” Maciej Świrski z Reduty Dobrego Imienia. Muzeum bronił europoseł PSL Bogusław Liberadzki.

„Fałszowanie historii”. Dom Historii Europejskiej wzbudza kontrowersje

Działający od maja Dom Historii Europejskiej wzbudza kontrowersje. Otwarte z pompą muzeum w Brukseli miało dokonać syntezy dziejów naszego...

zobacz więcej

– Popatrzmy na to muzeum nie co inaczej. Popatrzmy jako na to, które pokazuje na Europę – starożytność, średniowiecze, oświecenie, romantyzm – kulturę i sztukę. Pokazane są też brzydkie rzeczy, także to zło, które w Europie się zrodziło – mówił Liberadzki.

Europoseł dowodził, że Dom Historii Europejskiej przedstawia dzieje naszego kontynentu uczciwie. – Jest tam powiedziane, że drugą wojnę światową wywołali Niemcy, nie jacyś enigmatyczni naziści, że zaczęła się 1 września 1939 roku, że było porozumienie III Rzesza – Związek Radziecki, że najsilniejszy ruch oporu był w Polsce. Z naszego punktu widzenia to jest obiektywnie. Pokazana jest czysta, faktograficzna prawda – przekonywał.

Piłsudski dyktatorem?

Odmienną opinię na temat wystawy ma Świrski. – Nie można mówić o braku „przechyłu”, skoro jest oczywiście pewne, że insynuacje w stosunku do Sienkiewicza, czy pokazywanie marszałka Józefa Piłsudskiego jako jednego z dyktatorów europejskich jest pewnym sposobem narracji historycznej skierowanej przeciwko tradycyjnym wartościom i tradycyjnemu pojmowaniu historii – wskazał.

– Można to nazwać rewizjonizmem, inne słowo się nie nasuwa. Problem polega na tym, że mamy dwa sprzeczne spojrzenia na historię Polski i Europy środkowo-wschodniej, czy w ogóle cywilizacji europejskiej. Mamy kontrowersje na tle nauki historycznej – przyznał założyciel Reduty Dobrego Imienia.

Uważam, że historia jest niezmienna, możemy badać ją w rozmaity sposób, odkrywać nowe fakty, ale pewne rzeczy są interpretacyjnie stałe, takie jak na przykład wina za II wojnę światową. W tym muzeum jest to rozmyte – ocenił Świrski.



źródło:
Zobacz więcej