TYLKO W TVP

Hipokryzja marszałka Struka. Do pomocy zabrał się „od razu po nawałnicy”. Teraz nie wie, dokąd ją przekazać

aktualizacja: 14:32 wyślijdrukuj
Marszałek Mieczysław Struk (fot. arch. PAP/Dominik Kulaszewicz)

W nocy z 11 na 12 sierpnia przez Polskę przeszła fala nawałnic. Jak twierdzi marszałek woj. pomorskiego Mieczysław Struk z PO, „bezpośrednio po nawałnicy” odwiedził gminy, które „doznały największych szkód”. – Zabrałem się natychmiast do pracy – oświadczył. Na wspólnej konferencji z liderem PO Grzegorzem Schetyną stwierdził z kolei, że „samorządowcy nie wiedzą, do jakiej gminy wysłać pieniądze, komu trzeba pomóc w pierwszej kolejności”. Na myśl nasuwa się pytanie, jak marszałek Struk mógł pomagać „bezpośrednio po nawałnicy”, skoro podlegli mu „samorządowcy nie wiedzą, komu trzeba pomóc”.

Nawałnica, która przeszła nad Pomorzem w nocy z 11 sierpnia na 12 sierpnia, spowodowała ogromne straty. Usuwanie skutków wichury i burzy potrwa wiele dni. Trwa liczenie strat. Leśnicy mówią, że powalone drzewa usuwać będą nawet do 2019 roku.

W sobotę, tj. 19 sierpnia, minister Mariusz Błaszczak skrytykował marszałka województwa pomorskiego z PO. Zaapelował, by Mieczysław Struk „wziął się do pracy”. – Panie marszałku, do pracy! Skoro się pan obudził pięć dni po nawałnicy, skoro już jest pan przytomny, do pracy – mówił, przypominając, że w gestii marszałka leży m.in. utrzymanie dróg wojewódzkich.

Na słowa ministra w rozmowie z TVN24 odpowiedział Mieczysław Struk. – Ja już w sobotę i niedzielę, czyli bezpośrednio po nawałnicy, odwiedzałem te gminy, które doznały największych szkód, takie choćby jak Brusy i Dziemiany, czy też Czersk. (...) Ja zabrałem się do pracy natychmiast – zapewnił marszałek.

„Samorządowcy nie wiedzą, komu pomóc”


Z kolei w czwartek, tj. 17 sierpnia, Mieczysław Struk w trakcie konferencji prasowej z udziałem Grzegorza Schetyny, lidera PO, oświadczył: – Dzisiaj samorządowcy nie wiedzą, do jakiej gminy wysłać pieniądze, komu trzeba pomóc w pierwszej kolejności. Na myśl nasuwa się jedno pytanie: jak można pojechać i pomagać poszkodowanym, nie wiedząc, dokąd ma trafić pomoc?
Kim jest Mieczysław Struk, filar PO na Pomorzu?

Marszałek województwa pomorskiego znany jest wśród trójmiejskiej społeczności niestety nie z inwestycji infrastrukturalnych dla regionu, lecz z przeciągania samolotu linii OLT Express na lotnisku w Gdańsku w towarzystwie prezydenta miasta Pawła Adamowicza oraz senatora Romana Zaborowskiego również z PO. OLT Express powstało w 2011 r. w wyniku przejęcia przez firmę Amber Gold większościowych udziałów w dwóch polskich liniach lotniczych: OLT Jetair (przekształcone w OLT Express Regional) oraz właśnie Yes Airways (po przejęciu przekształcone w OLT Express Poland). Prezesem Amber Gold był wtedy Marcin P., obecnie główny podejrzany w aferze Amber Gold.

Blisko 18 tys. pokrzywdzonych wierzycieli firmy oraz ich straty szacowane na prawie 851 mln zł – to bilans śledztwa łódzkiej prokuratury w tej sprawie.
Rusofilskie zapędy marszałka z PO

Pomorska Regionalna Organizacja Turystyczna w 2014 roku zachęcała Rosjan do przyjazdu do Trójmiasta na imprezę z okazji Dnia Kobiet, organizowaną w ramach „Russian Friendly”. Akcji szczególnie sprzyjał marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.

– Negatywna ocena polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy nie może mieć wpływu na budowanie dobrych relacji sąsiedzkich – stwierdził wówczas Struk.

Warto nadmienić, że w tym czasie Rosja rządzona przez Władimira Putina, byłego oficera KGB, dokonała aneksji Krymu i ataku militarnego na Ukrainę.

Wybrane dla Ciebie