„Lęk przed wychodzeniem z domu staje się czymś naturalnym”

aktualizacja: 21:39 wyślijdrukuj
Zamach w Barcelonie był kolejnym aktem terroryzmu (fot. PAP/EPA/David Armengou)

– Europa zaczyna przywykać do tego, że terroryzm stał się jednym z elementów jej codzienności – mówił w programie „Minęła dwudziesta” dr Łukasz Kister, ekspert ds. terroryzmu z UJ.

– Stał się czymś nieodzownym (terroryzm - przyp.red.) w Europie Zachodniej, do tego przyczynili się w głównej mierze politycy Europy Zachodniej, którzy zaczęli wmawiać nam wszystkim, nie tylko własnemu społeczeństwu, że dzisiaj terroryzm jest elementem codzienności wielkich miast, że nie powinno nas dziwić, że dokonywane są gwałty, grabieże, czy zamachy – mówił Kister. Jego zdaniem dopuszczono do tego, żeby do Europy przybyli nie uchodźcy czy imigranci zarobkowi, ale najeźdźcy. – Lęk codzienny przed wychodzeniem z domu staje się czymś naturalnym – mówił.
Zdaniem dr Magdaleny El Ghamari sytuacja jest na tyle skomplikowana, że społeczeństwo nie do końca wie, co ma robić. – Jedyne akty solidarności, które widzimy w połączeniu z ostatnimi latami, to ludzie albo wychodzą na ulice, solidaryzują się, albo w internecie zostawiają hasztag – powiedziała. Zwróciła uwagę, że żałoba się za chwilę skończy, życie wróci do normy.

Zdaniem ks. prof. Waldemara Cisły z UKSW pocieszające jest, że w społeczeństwie budzi się świadomość, iż tak dalej być nie może. – Każda śmierć jest tragedią, mamy kilkanaście osób, które zginęło; codziennie z Iraku, Syrii docierają informacje o śmierci kilkudziesięciu osób. Proszę zauważyć, jak my na to obojętniejemy – zauważył. Dodał, że jako obywatele mamy raz na cztery lata możliwość pójść do wyborów i zdecydować, kto będzie podejmował decyzje w naszym imieniu.

Wybrane dla Ciebie