TYLKO W TVP

„W nocy drużynowy kazał nam biec do miejsca, gdzie jest najmniej drzew”

aktualizacja: 18:20 wyślijdrukuj
"Zobaczyliśmy, że drzewa walają się po ziemi" – relacjonował w rozmowie z reporterką TVP Info Tomek, uczestnik obozu w Suszku (fot. PAP/Dominik Kulaszewicz)

– Nie było żadnych namiotów prosto stojących, wszystkie były powyginane. Służby przyjechały o piątej rano. Najpierw wzięli do szpitala tych najbardziej rannych. To była chyba siódemka osób, a potem kolejno zaczęli wynosić najpierw mokrych, potem młodszych, a potem dopiero najstarszych – tak o szczegółach dramatycznej nocy w Suszku na Pomorzu opowiadał na antenie TVP Info jedenastoletni Tomek, uczestnik harcerskiego obozu.

Obóz harcerski w Suszku został zniszczony i odcięty od świata przez tarasujące drogi drzewa w nocy z piątku na sobotę w wyniku gwałtownych burz i wiatrów. Zginęły dwie harcerki, a 37 osób trafiło do dziewięciu szpitali.

– Wczoraj wieczorem zostaliśmy obudzeni przez drużynowego. Zrobił zbiórkę przed namiotami, zobaczyliśmy, że drzewa walają się po ziemi, wszystkie są powywracane. Kazał nam biec do miejsca, gdzie jest najmniej drzew, tam czekaliśmy godzinę. Powiedział nam, co mamy robić i nikomu nic się nie stało – relacjonował w rozmowie z reporterką TVP Info Tomek, uczestnik obozu.

– Potem – kontynuował harcerz – poszliśmy do młodego lasu. Tam były tylko małe sosny, więc już byliśmy bezpieczni. Na chwilę poszliśmy spać. Padał deszcz, wszyscy byli mokrzy, więc rozpaliliśmy ogniska. Wszyscy się osuszyli. Zadzwoniliśmy po straż pożarną. Jechała 6 godzin, bo trzeba było usuwać drzewa z drogi. Zadzwoniliśmy o godz. 23, a przyjechała dopiero o 5 rano – opowiadał chłopiec. 11-latek przyznał, że widok spustoszeń robił przygnębiające wrażenie. – Nie było żadnych namiotów prosto stojących, wszystkie były powyginane. Służby przyjechały o piątej rano. Najpierw wzięli do szpitala tych najbardziej rannych. To była chyba siódemka osób, a potem kolejno zaczęli wynosić najpierw mokrych, potem młodszych, a potem dopiero najstarszych. Przewieźli nas do szkoły, dostaliśmy śniadanie – powiedział.
Obóz był zatwierdzony w Kuratorium Oświaty

Obóz w Suszku został zatwierdzony w Kuratorium Oświaty zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi przepisami. Kadrę stanowili wychowawcy posiadający odpowiednie uprawnienia do pełnienia funkcji wychowawczych – wynika z komunikatu opublikowanego na stronach ZHR.

Jak powiedział rzecznik łódzkiego okręgu ZHR Grzegorz Bielawski, obóz miał wszystkie zgody i pozwolenia, aby go zorganizować. Wychowawcy otrzymują też instrukcję postępowania w sytuacjach kryzysowych, która jest przedstawiana uczestnikom obozu.

Według komunikatu, po otrzymaniu sygnału o możliwości zagrożenia na obozie, instruktorzy podjęli działania przygotowujące do ewakuacji i uruchomili wewnętrzne procedury postępowania takiej sytuacji. W piątek ok. godziny 23.00 rozpoczęła się burza i zawiadomiono służby ratownicze. W nocy instruktorzy zrealizowali plan ewakuacji obozu i starali się zapewnić dzieciom opiekę psychologiczną oraz odpowiedni komfort oczekiwania na pomoc. Zabrali z obozu koce i śpiwory oraz rozpalili ognisko.

Około godziny 1.00 w nocy do uczestników obozu dotarła pomoc ze strony mieszkańców pobliskiej wioski. Oni, wspólnie z częścią wychowawców, prowadzili działania poszukiwawcze na terenie obozu. Kilku poszkodowanych udało się wyciągnąć spod drzew i namiotów. Po znalezieniu ciał, instruktorzy prowadzili resuscytację starając się przywrócić czynności życiowe. Udzielali pomocy rannym i poszkodowanym.

Z powodu bardzo trudnych warunków, pierwsze służby dotarły na miejsce obozu nad ranem. Bielawski zwrócił uwagę, że burza trwała ok. 10 minut, ale nikt się nie spodziewał, że będzie tak gwałtowna.

W niedzielę o godzinie 20.15 w klasztorze o.o. Dominikanów w Łodzi odbędzie się czuwanie zakończone mszą św. w intencji zmarłych harcerek i wszystkich poszkodowanych, wraz z ich rodzinami. Także w niedzielę w łódzkiej archikatedrze o godz. 19.00 odbędzie się wieczorna msza św. w tej intencji. W Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej została zarządzona żałoba.

Wybrane dla Ciebie