„Jeżeli z Białorusi na Ukrainę przejadą traktory, te traktory przywiozą armaty”

Międzynarodowe Gry Wojenne 2017 organizowane w Rosji (fot. PAP/ EPA/MAXIM SHIPENKOV)

Rosyjskie władze planują zmiany w rozmieszczeniu systemów obrony przeciwlotniczej na terytorium Białorusi przy granicach z Ukrainą. To wywołuje obawy części ekspertów. Jednak zdaniem ukraińskich wojskowych sytuacja jest pod kontrolą. Ukraińcy coraz częściej z niepokojem patrzą na swego północnego sąsiada w związku ze zbliżającymi się manewrami „Zapad 2017”.

Trybunał w Hadze częściowo zgadza się z Ukrainą. Sądowa batalia z Rosją trwa

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał częściowo słuszność pozwu Ukrainy przeciwko Rosji. Moskwie nakazano, by zezwoliła na Krymie na...

zobacz więcej

Projekt zmian w przepisach co do wykorzystania rosyjskich wojsk przeciwlotniczych na terytorium Białorusi skierował do Dumy gospodarz Kremla Władimir Putin. Część ukraińskich ekspertów wskazuje, że zmiany są tak naprawdę uszczegółowieniem już istniejącej umowy między Rosją i Białorusią. Tego zdania jest również rzecznik ukraińskiego sztabu generalnego Władysław Sełezniow. Jak podkreślił, zmiany mają czysto techniczny charakter.

Nie przekonuje to m.in. Romana Bezsmertnego – byłego ambasadora Ukrainy na Białorusi. Jego zdaniem jest to ostatni dzwonek, aby zmienić plany obrony. Były dyplomata wyraził opinię, że Aleksander Łukaszenka jest tak naprawdę wasalem Władimira Putina.

– Zapomnijmy o tym, że z Białorusi na Ukrainę mogą przyjechać jedynie traktory. Te traktory przywiozą armaty – podkreślał ekspert w studio ukraińskiej telewizji 112. Nawiązał on do zapewnień białoruskiego prezydenta sprzed kilku miesięcy, że z terytorium Białorusi nie grozi Ukrainie żadne niebezpieczeństwo, a jedyne co może przyjechać na Ukrainę to białoruski sprzęt rolniczy.

Eksperci, ale też władze Ukrainy obawiają się wrześniowych ćwiczeń, w ramach których na Białorusi gościć mają rosyjskie wojska. Oficjalnie mówi się o kilkunastu tysiącach żołnierzy, którzy mają wziąć udział w manewrach. Nieoficjalnie nawet o 100 tysiącach wojskowych.

źródło:
Zobacz więcej