„Nie czytałem teczki Wałęsy, wierzę w film Wajdy”

Dokumenty w Instytucie Pamięci Narodowej nie przekonują Bartosza Kramka. Lider fundacji „Otwarty Dialog” ocenił na antenie TVP Info, że działalność agenturalna Lecha Wałęsy była tylko epizodem. – „Nie czytałem jego teczki, ale widziałem film Andrzeja Wajdy. Wierzę w film Wajdy i w rolę, jaką odegrał Lech Wałęsa – podkreślił.

„Wierzę, że w ósmą rocznicę tragedii usłyszymy ostateczną odpowiedź, niezależnie, jaka będzie”

– To nie my chcemy dzielić Polaków, Polaków, to nie my chcemy odbierać komuś prawo do demonstracji, modlitwy, czczenia swoich świąt, czczenia tych,...

zobacz więcej

Kramek, który wziął udział w kontrmanifestacji przed Pałacem Prezydenckim podczas 88. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej podkreślił, że nie przeszkadza mu towarzystwo osób współpracujących z SB i zbieżność poglądów choćby z Lechem Wałęsą.

– To lider „Solidarności”, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, symbol Polski – powiedział i dodał, że nie wierzy w materiały znajdujące się w teczce TW „Bolka”. – Wierzę w film Andrzeja Wajdy i wierzę w rolę, jaką odegrał Lech Wałęsa. Jeżeli współpracował z SB to niewiele z tego wynikło i był to jeden z wielu epizodów w jego życiu. Nie ma ludzi kryształowych – uznał.

Zagrożona demokracja?

Lider fundacji „Otwarty Dialog” powiedział również, że przyszedł na kontrmanifestację organizowaną przez Obywateli RP z przekonania. – Wspieram ich i jestem z tego dumny – zaznaczył. – Sytuacja w Polsce idzie w złym kierunku – znamy to z Ukrainy, Białorusi, Rosji. Demokracja w Polsce jest zagrożona! – przekonywał, jako przykład podając rzekomą inwigilację Ryszarda Petru.

– Wolelibyśmy siedzieć spokojnie w domach. Nie mamy żadnej ochoty, by tu być, ale sytuacja w Polsce tego wymaga. Jarosław Kaczyński wyciąga nas ze spraw prywatnych i biznesowych i sprawia, że musimy się bić o wolną Polskę – dodał Kramek.

źródło:
Zobacz więcej