Polski przemysł korzysta na aferze ze skażonymi jajami

Według KE, sprawa skażonych jajek może dotyczyć aż 7 krajów (fot. Shutterstock/Vadarshop)

Afera ze skażonymi jajami sprzyja polskiemu eksportowi. Ceny poszły w górę nawet o 25 proc. 1 sierpnia belgijska agencja ochrony żywności AFSCA poinformowała, że produkowane w tym kraju jajka mogą zawierać niebezpieczne dla zdrowia stężenie szkodliwej substancji – fipronilu. Następnie okazało się, że AFSCA odnalazła substancję w jajkach już na początku czerwca i przez prawie dwa miesiące nie powiadomiła o tym opinii publicznej ani nie przekazała informacji do centrum ostrzegania Komisji Europejskiej.

„Tragiczna sytuacja”. Piekarze biją na alarm

Przedstawiciele branży piekarniczej sugerują, że sytuacja branży jest bardzo zła. „Puls Biznesu” wskazuje, że oficjalne dane tego nie potwierdzają.

zobacz więcej

W wyniku afery, zamknięto setki farm, a sprzedaż dziesiątków milionów jaj została wstrzymana.

Obecność fipronilu stwierdzono też w jajkach z Holandii. Skażone jaja trafiły też do Niemiec i Danii.

Na aferze ze skażonymi jajami korzysta Polska - przyznał Szymaślik - jest duże zapotrzebowanie na polskie jaja, nie oznacza to, że są podpisywane nowe kontrakty, ale producenci dostają większe zlecenia. – Początkowo ocenialiśmy, że ceny jaj poszły w górę o 20 proc., teraz wygląda na to, że jest to 25 proc. Obecnie cena zbytu najbardziej popularnych jaj klasy M to ok. 25-26 groszy (było 18-19 ) – poinformował.

Ceny są o 20-25 proc. wyższe niż były dwa tygodnie temu

Szymaślik zaznaczył, że są to ceny uzyskiwane przez producentów i one w mniejszym stopniu przekładają się na rynek. „Jeżeli na rynku w handlu detalicznym mamy podwyżki cen, to nie są one takie znaczące i są dla konsumentów nieodczuwalne. Wynika to stąd, że producenci podpisują z sieciami handlowymi długoterminowe umowy i tam ceny są stałe” – powiedział dyrektor. Dodał, że jeśli chodzi o wolny rynek, to ceny są o 20-25 proc. wyższe niż były 2-2,5 tygodnia temu, gdy afera w Holandii nie wybuchła.

Holandia wybija kury. Niemcy wycofują zatrute jajka ze sklepów

W związku z wykryciem skażenia jajek w Niemczech, Holandii, Belgii i Francji owadobójczym środkiem przeciwko wszom i pchłom, zawierającym trujący...

zobacz więcej

Szymaślik zaznaczył, że są to ceny uzyskiwane przez producentów i one w mniejszym stopniu przekładają się na rynek. „Jeżeli na rynku w handlu detalicznym mamy podwyżki cen, to nie są one takie znaczące i są dla konsumentów nieodczuwalne. Wynika to stąd, że producenci podpisują z sieciami handlowymi długoterminowe umowy i tam ceny są stałe” – powiedział dyrektor.

Polskie jaja głównie są eksportowane do Niemiec


Dodał, że jeśli chodzi o wolny rynek, to ceny są o 20-25 proc. wyższe niż były 2-2,5 tygodnia temu, gdy afera w Holandii nie wybuchła. Polskie jaja głównie są eksportowane do Niemiec, choć ten kraj jest największym ich producentem w UE.

Ponadto nasze jaja trafiają do Holandii, Litwy, Czech. Polska w sumie eksportuje 40 proc. całej produkcji jaj – poinformował dyrektor. Według danych resortu rolnictwa, w 2016 r. wywieziono łącznie ok. 237 tys. ton jaj wobec 235 tys. w 2015 r. Sprzedaż jaj zagranicę przynosi ich producentom ok. 250 mln zł rocznie. W pierwszych pięciu miesiącach tego roku z Polski wywieziono 82,8 tys. ton za 85 mln euro, w ubiegłym - 109 tys. ton za 103 mln euro.

Niemiecki minister rolnictwa: skażenie jaj było wynikiem przestępstwa

Minister rolnictwa Niemiec Christian Schmidt powiedział we wtorek w telewizji ARD, że „skażenie milionów jaj zakazanym środkiem owadobójczym to...

zobacz więcej

Według belgijskiej agencji AFSCA, ten owadobójczy środek mógł do Belgii trafić z zagranicy. Ze zbadanych dokumentów wynika, jedna z firm w Belgii zamówiła w rumuńskim przedsiębiorstwie 3 tys. litrów fipronilu.

Skażone jajka mogły trafić

Fipronil w przypadku spożycia przez człowieka dużych ilości może być szkodliwy dla nerek, wątroby i tarczycy. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje go jako substancję „umiarkowanie toksyczną”, może być szczególnie niebezpieczny dla dzieci. Jego stosowanie jest zakazane w hodowli zwierząt w celach spożywczych.

Według KE, sprawa skażonych jajek może dotyczyć aż 7 krajów - oprócz Belgii, Holandii i Niemiec - Wielkiej Brytanii, Francji, Szwajcarii i Szwecji. Polskie ministerstwo rolnictwa zapewniło, że trefnych jaj w Polsce nie ma.

źródło:

Zobacz więcej