„Politycy PO przyznają w prywatnych rozmowach rację swoim oponentom z PiS”

aktualizacja: 14:00 wyślijdrukuj

– Wszystkie wypowiedzi z tzw. afery taśmowej wskazują jedną ważną rzecz, politycy Platformy Obywatelskiej przyznają w prywatnych rozmowach rację swoim oponentom z Prawa i Sprawiedliwości. Wystarczy przypomnieć słynne słowa o „państwie teoretycznym” – stwierdził redaktor naczelny portalu tvp.info Samuel Pereira. Dodał, że ważne, iż nagrania ujrzały światło dzienne, ponieważ nie mogą się teraz stać narzędziem szantażu politycznego.

Portal tvp.info ujawnił nowe nagrania z restauracji „Sowa i Przyjaciele” z końca lutego 2014 roku. Na taśmach znalazła się rozmowa ówczesnego szefa MSZ Radosława Sikorskiego z ówczesnym prezesem Orlenu Jackiem Krawcem. Politycy nazywają szefa PO Grzegorza Schetynę „żulikiem bez poglądów”, który nie ma charyzmy.

W opinii redaktora naczelnego portalu Samuela Pereiry „ważny jest tutaj kontekst”. – Radosław Sikorski pozytywnie zaopiniował na ambasadorów Tomasza Arabskiego i Marcina Bosackiego. Sam Sikorski w pewnym momencie przyznaje, że wysłanie do ambasad to tak naprawdę forma rekompensaty finansowej za zbyt małe zarobki w ministerstwach. Sikorski w tamtym okresie był pewny, że zostanie szefem unijnej dyplomacji – przypomniał Pereira.


Komentując już ujawnioną przez tvp.info w niedzielę rozmowę, powiedział, że „Sikorski, jako wiceprzewodniczący PO, stwierdza, że Grzegorz Schetyna nie nadaje się na premiera, nie ma charyzmy, nie zna się na sprawach zagranicznych, a funkcję szefa MSZ przejął tylko po to, żeby dostać nowy, oddzielny gabinet, który dziennikarze określili tzw. pieczarą”.

„Schetyna zemści się na Sikorskim”

Zdaniem redaktora naczelnego tvp.info, „te nagrania nie stawiają w dobrym świetle Grzegorza Schetyny ani Andrzeja Halickiego”.

– PO to partia wodzowska, wódz jest tylko jeden, władza jest trzymana metodami dyktatorskimi. Schetyna jest w tym świetny, wyciął wszystkich konkurentów, zemścił się na Jacku Protasiewiczu i zemści się również na Radosławie Sikorskim. Status Grzegorza Schetyny pozostanie statusem lidera bez charyzmy i bez szans na bycie premierem, ale za to człowieka twardego, trzymające partię, przepraszam za określenie, „za mordę”. Politycy PO nie pałają wielką miłością do swojemu lidera, jest to raczej kwestia braku wyboru – skonkludował.

Wybrane dla Ciebie