Rebelianci odcięli chłopcu głowę. Trump ucina pomoc dla opozycji w Syrii

Członkowie Ruchu Nour al-Din al-Zenki przeprowadzili egzekucję palestyńskiego dziecka (fot. YT)

Wideo przedstawiające brutalną egzekucję chłopca przez syryjską grupę korzystającą ze wsparcia CIA spowodowało, że prezydent Donald Trump zakończył pomoc dla opozycji w Syrii. Mordu dokonali członkowie Ruchu Nour al-Din al-Zenki walczącego z reżimem Baszara al-Asada.

Wojna w Syrii pochłonęła już ponad 330 tysięcy istnień ludzkich

Od wybuchu wojny w Syrii w 2011 roku w konflikcie tym zginęło już ponad 330 tys. osób, w tym ok. 100 tys. cywilów; wśród ofiar śmiertelnych jest...

zobacz więcej

Konserwatywny tygodnik „Weekly Standard” podał, że na początku tego roku Trump obejrzał wideo z dokonanej w 2015 roku egzekucji kilkunastoletniego chłopca w okolicach Aleppo przez członków Ruchu Nour al-Din al-Zenki walczącego z siłami rządowymi w Syrii. Podczas egzekucji rebelianci obcięli chłopcu głowę, którą następnie zatknęli na nożu i prezentowali na rozpowszechnianym w internecie wideo jak trofeum.

– Prezydent Trump po obejrzeniu wideo natychmiast zażądał od amerykańskiego wywiadu wyjaśnienia, dlaczego zdolni do popełnia takiej odrażającej zbrodni ekstremiści z Ruchu Nour al-Din al-Zenki, związanego z główną organizacją zbrojną syryjskiej opozycji, Wolną Armią Syrii, otrzymują amerykańską pomoc materialną – poinformował, powołując się anonimowo cytowanych uczestników rozmów w Białym Domu, Thomas Joscelyn, ekspert bliskowschodni ponadpartyjnej Fundacji Obrony Demokracji (Foundation for Defense of Democracy) na łamach tygodnika „The Weekly Standard”.

Tajna wojna CIA

Ekspert, który opisał historię przebiegu „tajnej wojny” prowadzonej przez CIA w Syrii, wskazał, że ponieważ prezydent Trump nie otrzymał od przedstawicieli Agencji i swoich doradców zadowalającego wyjaśnienia, zdecydował się zakończyć program pomocy CIA dla całej opozycji syryjskiej.

Niechętny Trumpowi dziennik „The Washington Post”, który 19 lipca jako pierwszy poinformował o wstrzymaniu pomocy USA dla syryjskiej opozycji, opublikował tę informację z wyjaśnieniem, że „takiej decyzji Waszyngtonu od dawna domagała się Moskwa”. Nic dziwnego, że wielu amerykańskich polityków z obu partii reprezentowanych w Kongresie, skrytykowało Trumpa, zarzucając mu uleganie woli Putina.

– Nie ma żadnych wątpliwości, że Putin, który ma na swoich rękach krew wielu syryjskich cywilów, był zadowolony z tej decyzji. Jednak – tłumaczy Joscelyn – nie oznacza to, że amerykański program pomocy syryjskim rebeliantom był skuteczny ani że służył amerykańskim interesom.

źródło:

Zobacz więcej