TYLKO W TVP

„Niemcy wciąż płacą reparacje, tylko dlaczego nie Polakom?”

aktualizacja: 21:28 wyślijdrukuj
Ul. Marszałkowska w Warszawie. Lato 1944 rok (fot. wikipedia.org)

– Badania, które przeprowadzono wcześniej w archiwum KC, wskazywały, że nie było żadnych rozmów z rządem sowieckim, że było to narzucone. Tylko komunikat z 32 sierpnia 1993 roku wspominał o jakichś porozumieniach – tak o odszkodowaniach od Niemiec za II wojnę światową mówił w programie „Gość Wiadomości” mec. Lech Obara. Michał Karnowski z tygodnika „Sieci” odpowiadając na pytanie, czy możliwe jest ubieganie się o roszczenia przez Polskę wobec Niemiec, stwierdził, że samo mówienie o tej sprawie podnosi pewne kwestie ważne dla Polaków.

Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk chce sprawdzenia, czy jest możliwe otrzymanie od Niemiec reparacji wojennych. Na informację odpowiedział już niemiecki rząd, który podkreśla, że ta kwestia została w przeszłości ostatecznie uregulowana. Temat ten poruszył także szef MON Antoni Macierewicz we wtorkowym programie „Minęła dwudziesta”. Powiedział, że nie jest prawdą, iż Polska zrzekła się odszkodowań wojennych od Niemiec. – To sowiecka kolonia, zwana PRL, zrzekła się tej części reparacji, które związane były z obszarem państwa też marionetkowego, sowieckiego NRD – powiedział Macierewicz.
„Niemcy wciąż je płacą, tylko dlaczego nie Polakom?”

– Podnosząc ten temat, już mówimy, przypominamy światu, Europie, kto był sprawcą cierpień Polaków, kto wywołał tę straszną wojnę, czego Niemcy się wstydzą – mówił Karnowski. Dodał, że mamy szansę na te odszkodowania. – Niemcy wciąż je płacą, tylko dlaczego nie Polakom? – pytał. Stwierdził, że choć rzeczniczka rządu Niemiec powiedziała, że sprawę uważają za zamkniętą, Polska wciąż uważa ją za otwartą.
Reparacje wojenne

Jedynym śladem to są zdjęcia w dwóch, trzech gazetach, mówiące, że taka jest decyzja. Nie ma żadnego takiego dokumentu – mówił. Jego zdaniem warto sprawdzić, czy w ogóle istnieje taki dokument. Mec. Obara zauważył, że kraje takie jak Francja czy 12 innych państw w latach 40. i 50. uzyskało różnego rodzaju reparacje wojenne, które są naturalnym sposobem odszkodowania.
– U nas ta sprawa była pozostawiona. W żadnym traktacie zawartym w latach 90. nie ma wspomnienia o żadnych reparacjach wojennych, nie łączy nas żaden traktat pokojowy. Jedyny ślad w latach 90. to była uchwała Bundestagu. My uważamy, że dalej jest możliwość rozmowy dyplomatycznej, a jeśli nie - to haski trybunał sprawiedliwości mógłby tę sprawę rozstrzygnąć – stwierdził.

Karnowski stwierdził, że niematerialny koszt zaniechania w tej sprawie jest taki, że niemiecka telewizja publiczna funduje polskim telewidzom film „Nasze matki, nasi ojcowie”. Mec. Obara pytany, czy ten proces jest do wygrania, powiedział, że tak, ale wytoczony proces byłby jego zdaniem ostatecznością. – Jestem za tym, żebyśmy z sobą rozmawiali. Zresztą nie robimy tego po raz pierwszy – mówił.

Wybrane dla Ciebie