TYLKO U NAS

„Kobiety w Indiach są niezależne. I traktuje się je z szacunkiem”

Beata Zatońska aktualizacja: 17:00 wyślijdrukuj
fot
Srinidhi Shetty (fot. Kuba Krzysiak)

– Bardzo smakuje mi polska kuchnia. Sekret polega na tym, żeby nie jeść zbyt dużo i wiedzieć, kiedy się zatrzymać. I oczywiście dużo ćwiczyć. Wcale nie chodzi o to, żeby pościć cały czas. Uroda i smukła sylwetka to połączenie świadomego jedzenia i codziennych treningów – mówi portalowi tvp.info Srinidhi Shetty, Miss Supranational 2016. W grudniu ub.r. pochodząca z Indii piękność pokonała aż 70 rywalek z całego świata i zdobyła koronę. Wybory odbyły się w Polsce, w Krynicy Zdrój.

Iloma mówisz językami?

Swobodnie posługuję się czterema, trzy z nich są hinduskie – to hindi, kannada i tulu. Mówię też oczywiście po angielsku, który jest teraz językiem globalnym. Moim ojczystym językiem jest tulu i bardo mocno jestem z nim związana. To w tulu rozmawiałam z moją mamą. Dwa pozostałe języki hinduskie łączą mnie z moimi przodkami, z rodowodem. Jestem bardo dumna z mojego pochodzenia i wychowania, a język tulu gra w nim bardzo ważną rolę. Więc gdybym miał wybierać, powiem, że jest najbliższy memu sercu.

Co jest twoją siłą?

Rodzina. Wszystko, co udaje nam się w życiu osiągnąć, jest konsekwencją tego, jak żyliśmy i jaka jest nasza rodzina. Zaszłam tak daleko, ponieważ mam wsparcie mojej wspaniałej rodziny, która jest ze mną w każdym momencie. Wszystko przemija, rodzina pozostaje.

Jakie myśli towarzyszyły ci, gdy zdobywałaś kolejne tytuły na konkursach?

Przekonałam się, że kiedy osiągasz coś, czego pragniesz przez całe życie, emocje są niezwykle silne i myśli znikają. Gdy zostałam Miss Diva India byłam bardzo szczęśliwa, bo rodzina mogła być ze mnie dumna. A międzynarodowy tytuł Miss Supranational był dla mnie takim zaskoczeniem, że aż trudno było mi uwierzyć, że naprawdę wygrałam. Nie potrafię opisać słowami emocji i uczuć, które wtedy mnie ogarnęły. Dopiero po pewnym czasie dotarło do mnie, że spotkał mnie tak ogromny honor i że moi rodacy mogą być ze mnie dumni. Jestem przekonana, że zdobycie tytułu Miss Supranational będzie chwilą największej dumy w całym moim życiu.
Srinidhi Shetty, Miss Miss Supranational 2016 (fot. Kuba Krzysiak)
Jakie znaczenie ma dla ciebie tradycja?

Tradycja to znaczy mądrość, wiedza naszych przodków, która jest chroniona i przechodzi z pokolenia na pokolenie. Jest bezcenna. Zawsze pozostanie dla mnie ważna. Będę ją chronić i za nią iść. I oczywiście postaram się przekazać ją kolejnym pokoleniom.

Czy kobiety w Indiach są niezależne? Jak radzą sobie z dyskryminacją i jak są traktowane przez mężczyzn – jak piękne przedmioty czy z szacunkiem?

Jestem żywym przykładem na to, że kobiety w Indiach są niezależne. Jest wiele takich, które odniosły sukces. Nasz kraj przechodzi bardzo szybką transformację i jej rezultatem są oczywiście tarcia w społeczeństwie. Przypuszczam, że każdy kraj, który tak dynamicznie się rozwija, ma podobne problemy. Tak, zdarzają się przejawy dyskryminacji, ale mam nadzieję, że wraz ze wzrostem edukacji tak wśród kobiet, jak i wśród mężczyzn, będzie ich coraz mniej. Mogę z dumą powiedzieć, że kobiety, bez względu na kolor skóry i urodę, są traktowane w Indiach z szacunkiem.

Dlaczego zdecydowałaś się wziąć udział w konkursie piękności?

Złożyło się na to wiele spraw. Przede wszystkim moi rodzice marzyli, że kiedyś zobaczą mnie w telewizji jako królową piękności. A to dlatego, że Aishwarya Rai, która w 1994 r. została Miss World, pochodziła z mojej społeczności. Powiedzieli mi o tym swoim marzeniu, a ich słowa głęboko zapadły mi w sercu. Poza tym, postanowiłam, że wykorzystam swojej atuty i talenty. Brałam udział w niewielkich konkursach piękności w szkole i zrozumiałam, że mogę wiele osiągnąć na tym polu. Tak zaczęła się podróż, która zawiodła mnie do tytułu Miss Supranational 2016.
Czy ktoś ze znajomych albo rodziny był przeciwny twojemu udziałowi w konkursie piękności?

Mam to szczęście, że i rodzina, i przyjaciele wspierają mnie w realizacji moich zamierzeń. Tak jest jeśli chodzi o pracę modelki jak i o konkursy piękności. Zawsze są u mojego boku. Stale powtarzam, że kiedy ich tylko potrzebuję, pomagają mi i prowadzą. Bez nich nie zaszłabym tak daleko.

Wiem, że uwielbiasz czekoladę. Aż trudno w to uwierzyć, kiedy patrzy się na twoją smukłą figurę.

Uwielbiam czekoladę! Jestem łasuchem i lubię jeść. Gdy podróżuję, próbuję miejscowych potraw. Bardzo smakuje mi polska kuchnia. Sekret polega na tym, żeby nie jeść zbyt dużo i wiedzieć, kiedy się zatrzymać. I oczywiście dużo ćwiczyć. Wcale nie chodzi o to, żeby pościć cały czas. Uroda i smukła sylwetka to połączenie świadomego jedzenia i codziennych treningów.
Czy praktykujesz jogę?

Tak, joga pomaga mi utrzymać wewnętrzną równowagę i uczy koncentracji, która jest tak potrzebna w życiu. Zwłaszcza w mojej sytuacji, gdy pracuję po 16, 18 godzin dziennie. Moje życie jest wypełnione podróżami, sesjami fotograficznymi, kampaniami społecznymi, w których biorę udział. Joga daje mi energię i pomaga uporać się ze stresem. Nie ważne, gdzie jestem i co robię. Codziennie znajduję czas na sesję jogi.

Jakie jest twoje ulubione indyjskie danie?

To kori rotti, tradycyjna potrawa ludu Tuluva. Robi się ją z kurczaka i ryżowych naleśników. Chętnie podzieliłabym się przepisem, ale do kori rotti dodaje się wielu przypraw, które trudno będzie znaleźć w Polsce. A bez nich to nie będzie to samo. Jeśli odwiedzicie Indie i traficie do Mangalore, musicie koniecznie spróbować kori rotti. Nie pożałujecie, zapewniam was.

Jakie masz plany na przyszłość? Jesteś z wykształcenia inżynierem. Chcesz wrócić do tego zawodu?

Pracowałam w tym zawodzie przez dwa lata i wystarczy. Teraz mój żywioł to modeling i konkursy piękności. Włożyłam w to dużo wysiłku. Spotkał mnie wielki zaszczyt i zostałam Miss Supranational. Mam mnóstwo związanych z tym obowiązków. Gdy zakończy się czas pracy związanej ze zdobyciem tytułu miss, może zwrócę się w kierunku kina. Na pewno będę też pracowała jako modelka.

Co chcesz osiągnąć przez ten rok, gdy jesteś Miss Supranational?

Wiem, że ludzie obserwują zwyciężczynie międzynarodowych konkursów piękności, dziewczyny starają się je naśladować. A więc chcę być dla nich inspiracją. Podczas wszystkich podróży, publicznych wystąpień, przez profile w mediach społecznościowych chcę dawać im jak najlepszy przykład. Pokazywać, że marzenia się spełniają, że warto za nimi podążać. Trzeba żyć mocno i nie bać się wyzwań.

Wybrane dla Ciebie